Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Gosiewski straszy Palikota sądem

2009-10-26 | Ostatnia aktualizacja: 20:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

To nieprawda! - odpowiada Przemysław Gosiewski na twierdzenie Janusza Palikota, który przekonuje, że polityk PiS blokował ustawę hazardową. Gosiewski idzie nawet dalej i straszy Palikota sądem. "Jego wypowiedzi badają prawnicy" - przyznaje szef klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Zyta Gilowska przygotowała ustawę, która miała 31 stron i miała zapewnić budżetowi miliard złotych od branży hazardowej. Tymczasem do Sejmu trafiła ustawa jednostronicowa - i bez tego miliarda. Teraz do biur poselskich PiS możecie zanieść świńskie ryje z kartką <Gosiewski, oddaj miliard złotych>" - mówił Janusz Palikot na zjeździe młodzieżówki PO w Sopocie, jak cytowała "Gazeta Wyborcza".

"Uważam pana Palikota za osobę całkowicie niepoważną, ale z racji tego, że było to przedstawione przez media, to jest uzasadnienie, aby wystąpić do sądu. Tak samo jak przygotowywany jest pozew w przypadku pana Sebastiana Karpiniuka, również będę występował o ochronę moich dóbr osobistych. Oczywiście w trybie cywilnym, bo uważam, że w tym trybie politycy powinni rozwiązywać sprawy, a nie w trybie karnym" - mówił Przemysław Gosiewski.

Pozwę do sądu każdego polityka, który "będzie głosił podobne rzeczy" - dodał.

Sebastian Karpiniuk powiedział 5 października w TVN24, że w 2007 roku nowelizację ustawy o grach i zakładach wzajemnych pisał specjalny zespół powołany przez ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, którym kierował Gosiewski - wówczas wicepremier - i w skład, którego wchodził ówczesny minister sportu Tomasz Lipiec.

Przemysław Gosiewski w oświadczeniu napisał, że nie był szefem ani członkiem żadnego zespołu, który miałby się zajmować kwestią zmiany ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Podkreślił też, że Komitet Stały Rady Ministrów, którego był przewodniczącym, nigdy nie rozpatrywał projektu "nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, w którym był przepis dotyczący tak zwanych dopłat do gier nieobjętych monopolem państwa - w tym gier na automatach o niskich wygranych".

Według niego, Komitet Stały Rady Ministrów rozpatrywał projekt zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych - skierowany przez ministra finansów - który dotyczył podniesienia podatku od gier na automatach. Komitet rozpatrywał ten projekt "tak, jak każdy inny dokument, który miał być przedmiotem prac" rządu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «