Gosiewski straszy Palikota sądem
To nieprawda! - odpowiada Przemysław Gosiewski na twierdzenie Janusza Palikota, który przekonuje, że polityk PiS blokował ustawę hazardową. Gosiewski idzie nawet dalej i straszy Palikota sądem. "Jego wypowiedzi badają prawnicy" - przyznaje szef klubu Prawa i Sprawiedliwości.
- Lobbysta hazardowy płacił na Chlebowskiego
- "Posłów czeka hazard konstytucyjny"
- "PO opóźnia prace nad komisją śledczą"
- PO chce mieć najwięcej posłów w komisji
- Platforma chce Zytę Gilowską
- "Miro" i "Zbychu" poszli na chorobowe
- Palikot: Prawdziwe są tylko piersi Koteckiej
- Skazańcy na tle Putry? "Tytani inteligencji"
- Gosiewski nie zna ortografii i historii?
- "Kamiński usunięty, bo wykrył dwie afery"
- Palikot: Będzie nudno. Wygra Platforma
- Palikot opije urodziny najstarszym winem
- Chlebowski nie czekał. Zawiesił się sam
- Gwardia Schetyny zaczyna dziś pracę
- Palikot wątpi w heteroseksualizm szefa PiS
- Chlebowski: Cierpi moja rodzina
- Chlebowskiego nie chcą nawet w szpitalu
- Schetyna: Kamiński nie mówi prawdy
- Premier zadowolony z Pitery, z ABW mniej
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zyta Gilowska przygotowała ustawę, która miała 31 stron i miała zapewnić budżetowi miliard złotych od branży hazardowej. Tymczasem do Sejmu trafiła ustawa jednostronicowa - i bez tego miliarda. Teraz do biur poselskich PiS możecie zanieść świńskie ryje z kartką <Gosiewski, oddaj miliard złotych>" - mówił Janusz Palikot na zjeździe młodzieżówki PO w Sopocie, jak cytowała "Gazeta Wyborcza".
"Uważam pana Palikota za osobę całkowicie niepoważną, ale z racji tego, że było to przedstawione przez media, to jest uzasadnienie, aby wystąpić do sądu. Tak samo jak przygotowywany jest pozew w przypadku pana Sebastiana Karpiniuka, również będę występował o ochronę moich dóbr osobistych. Oczywiście w trybie cywilnym, bo uważam, że w tym trybie politycy powinni rozwiązywać sprawy, a nie w trybie karnym" - mówił Przemysław Gosiewski.
Pozwę do sądu każdego polityka, który "będzie głosił podobne rzeczy" - dodał.
Sebastian Karpiniuk powiedział 5 października w TVN24, że w 2007 roku nowelizację ustawy o grach i zakładach wzajemnych pisał specjalny zespół powołany przez ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, którym kierował Gosiewski - wówczas wicepremier - i w skład, którego wchodził ówczesny minister sportu Tomasz Lipiec.
Przemysław Gosiewski w oświadczeniu napisał, że nie był szefem ani członkiem żadnego zespołu, który miałby się zajmować kwestią zmiany ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Podkreślił też, że Komitet Stały Rady Ministrów, którego był przewodniczącym, nigdy nie rozpatrywał projektu "nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, w którym był przepis dotyczący tak zwanych dopłat do gier nieobjętych monopolem państwa - w tym gier na automatach o niskich wygranych".
Według niego, Komitet Stały Rady Ministrów rozpatrywał projekt zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych - skierowany przez ministra finansów - który dotyczył podniesienia podatku od gier na automatach. Komitet rozpatrywał ten projekt "tak, jak każdy inny dokument, który miał być przedmiotem prac" rządu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!