TVP mówi, jak pokazywać kampanię
Kandydatów na prezydenta kadrować jednakowo, w sondzie ulicznej dawać głos wszystkim stronom, a naczelną zasadą dziennikarzy uczynić uczciwość, rzetelność i bezstronność - takie zdania znajdują się w nowym przedwyborczym kodeksie etycznym TVP. Ci, którzy złamią zasady, mogą podobno stracić swój program.
- Elżbieta Jaworowicz pracy w TVP nie straci
- Była gwiazda TVN teraz rządzi w TVP
- Wyrzucili ją z TVP. Wyszyńska idzie do sądu
- Czy dziura w d... decyduje o pracy w TVP?
- Wypadł z gali za parodię Pospieszalskiego?
- Nie będzie kredytu. Jak poradzi sobie TVP?
- Związkowcy: TVP służy interesom partyjnym
- Rada Nadzorcza TVP: Nie jest najgorzej
- Debaty w TVP? PO kręci nosem
- Kuzyn braci Kaczyńskich awansował w TVP
- Były naczelny "Wprost" szefem w TVP
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nowy zapis nie ma nic wspólnego z tym, że jeden kandydat w tych wyborach jest wyższy czy niższy" - zapewnia Maciej Muzyczuk, dyrektor biura zarządu TVP. Jednak w zależności od sposobu kadrowania człowieka można pokazać go w lepszym bądź gorszym świetle. "Mariana Krzaklewskiego swego czasu filmowano z dołu, przez co miał na wizji podbródek jak Mussolini" - opowiada Muzyczuk.
Przyjęty przez zarząd nowy kodeks etyczny liczy ponad 20 paragrafów. Nakazuje dziennikarzom zachować bezstronność, obiektywizm oraz dystans wobec polityków. Zakazuje służalczości wobec kandydatów, ukrytej propagandy wyborczej czy zapraszania kandydatów na prezydenta do rozrywkowych show. Dla tych, którzy rażąco naruszą zapisy kodeksu, konsekwencje mają być poważne. Dziennikarz może zostać odsunięty od prowadzenia programu, a szefostwo ma prawo zdjąć jego audycję z anteny. Każdy materiał filmowy, reportaż czy felieton ma być pisemnie zaakceptowany przez kierownictwo. Podobnie jak scenariusze programów publicystycznych i lista gości.
Kodeks obowiązuje od tygodnia. Ale zdaniem wielu dziennikarzy nic z tego nie wynika. Związkowcy głośno mówią o przekształcaniu TVP w "tubę propagandową partii politycznych". "TVP służy już tylko jednemu celowi: kampanii wyborczej" - mówi Mariusz Jeliński z "Wizji" TVP.
Zaniepokojona oskarżeniami o brak rzetelności programów rada nadzorcza TVP zamówiła nawet specjalną analizę wszystkich pozycji publicystycznych i informacyjnych. "<Wiadomości> od kilku tygodni nie pokazały niemal żadnej informacji gospodarczej, a o katastrofie smoleńskiej mówi się we wszystkich jej aspektach, korzystając nawet z materiałów z YouTube" - mówi Bogusław Piwowar z rady nadzorczej.
Muzyczuk odpiera te wszystkie zarzuty. Mówi, że jak dotąd nie było wątpliwych sytuacji. "Może poza jednym z sobotnich programów, w którym przez 12 minut pokazywano Bronisława Komorowskiego w sytuacji prywatnej" - uważa.
Posiedzenie rady, na którym prześwietlane mają być programy TVP, zaplanowano na koniec maja.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!