Komorowski napisze do ciebie list
Niedługo wśród rachunków za prąd, gaz i kablówkę w skrzynkach pocztowych milionów Polaków znajdzie się też list od marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. W ten sposób kandydat PO na prezydenta będzie zachęcał do głosowania na siebie. Co przeczytamy w liście? Pracuje już nad tym sztab Komorowskiego.
- Wojsko ma nowych dowódców
- Wielka zgoda na ustawy powodziowe
- Kaczyński boi się rezygnacji Olechowskiego
- "Powódź zmieniła kampanię wyborczą"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do każdej skrzyni pocztowej w Polsce trafi list, w którym marszałek Sejmu Bronisław Komorowski będzie zachęcał do głosowania na siebie - ustalił portal tvp.info. W "obiegu" pojawi się też wkrótce nowa ulotka wyborcza.
"Pan marszałek będzie się kontaktował w formie listownej ze wszystkimi mieszkańcami Polski. Będzie przedstawiał swoją wizję prezydentury" - potwierdza rzeczniczka sztabu marszałka Małgorzata Kidawa-Błońska.
Jaki będzie koszt akcji? W sztabie Bronisława Komorowskiego na ten temat milczą. Można jednak policzyć, że koszt wysłąnia listów w cenie oferowanej przez Pocztę Polską mogłoby kosztować nawet ponad 100 mln zł. Sztabowcy Komorowskiego liczą jednak na spore zniżki, bo listy nie będą adresowane na konkretne adresy, ale zwyczajnie wrzucane do skrzynek.
Sztabowcy Komorowskiego pracują właśnie nad treścią listu Niewykluczone, że znajdą się w nim treści z ulotki wyborczej. Portal tvp.info dotarł do projketu ulotki. Jest na niej zdjęcie Komorowskiego i hasło "Zgoda buduje". W środku są jeszcze fotografie rodzinne i cele jego prezydentury.
Marszałek Sejmu pisze, że chciałby być prezydentem, który "łączy ludzi i idee, wyznacza wielkie narodowe cele, wokół których ludzie mogą się jednoczyć bez względu na płeć, wiek czy poglądy polityczne".
"Każdy kandydat ma prawo na własną rękę kreować swoją kampanię. Jednak jeszcze parę tygodni temu sztab Bronisława Komorowskiego mówił, że ta kampania będzie tania. Trudno mi wyobrazić sobie, że wysłanie milionów listów niewiele kosztuje" - komentuje Paweł Poncyljusz, rzecznik sztabu Jarosława Kaczyńskiego.
"Po wpadkach medialnych Bronisława Komorowskiego jego sztab doszedł najwidoczniej do przekonania, że marszałek nie powinien się komunikować z Polakami inaczej niż drogą listowną' - drwi z kolei Tomasz Kalita, rzecznik sztabu Grzegorz Napieralskiego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!