Miała być zadyma. Jak się skończyło?
Miejsce akcji: Plac Litewski w Lublinie. Czas: godz. 16.00. Bohaterowie: Jarosław Kaczyński i Janusz Palikot. Te dwa wiece politycznych wrogów elektryzowały zwolenników PiS i PO. Spodziewano się politycznej zadymy. Na miejscu była policja i straż miejska. Czy musiały interweniować?
- Palikot najbardziej zadłużonym posłem
- "Niech Komorowski powstrzyma Palikota!"
- Ostatnia szansa na to, by zagłosować
- Kaczyński: Nie chcę być od żyrandoli
- Komorowski: PiS to ignoranci
- "Pospieszalski płacił powodzianom 200 zł"
- "Drzewo, dom i syn? Do wyborów nie zdążę"
- PO w panice. Konflikt w sztabie marszałka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polsce potrzebna jest uczciwa rozmowa, a nie wojna - przekonywał w środę w Lublinie na wiecu wyborczym kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński. Na tym samym placu zebrali się także zwolennicy Janusza Palikota (PO).
Na placu Litewskim w centrum miasta stanęły dwie okazałe sceny. PiS ustawił swoją w pobliżu pomnika Unii Lubelskiej; Palikot przemawiał ze sceny umieszczonej naprzeciwko, po drugiej stronie placu, przy pomniku 3 Maja. Cały plac wypełnili zwolennicy PiS i PO. W pewnym momencie ludzi było tak dużo, że policja musiała zamknąć dla ruchu samochodów przylegający do placu fragment Krakowskiego Przedmieścia.
Zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego stanowili widocznie większą grupę. Wielu trzymało w rękach białe kwiaty i narodowe flagi.
Gdy Palikot wszedł na scenę, zabrzmiał hymn narodowy. "Na placu są nasi konkurenci polityczni z PiS-u. Pomachajmy im! Żyjemy w jednej Polsce, panie Jarosławie Kaczyński! Halo, halo, pozdrawiamy serdecznie z Platformy Obywatelskiej!" - krzyczał Palikot.
Z drugiej strony w tym samym czasie poseł PiS Tomasz Dudziński mówił, że czas zakończyć wojnę polsko-polską. "Słyszy nas cała Polska, że w sposób nielegalny bliski przyjaciel i doradca Bronisława Komorowskiego zagłusza spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, którego notowania rosną. Ale my nie damy zagłuszać poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego. Zwycięży Jarek!"- wołał Dudziński.
Palikot przemawiał w czasie, gdy po przeciwnej stronie występowali przedmówcy Kaczyńskiego: przedstawiciele kombatantów, NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, społecznego komitetu poparcia Kaczyńskiego. Słowa Palikota zagłuszały okrzyki skandowane co jakiś czas ze strony zwolenników PiS: "Jarek, Jarek!" "Wygra Jarek!".
czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!