Szef PiS w pociągu. "To nic szczególnego"
Kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński w czwartek rano wyruszył pociągiem na spotkanie wyborcze w Siedlcach. Na dworcu Warszawa-Ochota wspominał, że był czas, kiedy podróżował pociągiem przynajmniej raz w tygodniu. "To dla mnie nic szczególnego" - mówił.
- PO traci, PiS zyskuje. Dystans maleje
- Kaczyński: Nie chcę być od żyrandoli
- Komorowski: PiS to ignoranci
- "Drzewo, dom i syn? Do wyborów nie zdążę"
- Baner Kaczyńskiego jak reklama SKOK?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Trzeba jeździć różnymi środkami komunikacji, pociągi są w Polsce ważne; to jest jeden z dużych problemów, nie tylko ekonomicznych, ale i społecznych" - powiedział dziennikarzom Jarosław Kaczyński.
Dodał, że od czasu do czasu jeździ pociągami, choć rzadziej niż kiedyś, bo - jak wspominał - był czas, gdy podróżował koleją przynajmniej raz w tygodniu. "Pociąg to nie jest dla mnie nic szczególnego" - mówił.
Podróżni na peronie, a potem w pociągu, ze zdziwieniem reagowali na obecność kandydata PiS, oglądali się za Jarosławem Kaczyńskim. W pociągu prezesowi PiS towarzyszą współpracownicy oraz dziennikarze i ekipy telewizyjne, co tym bardziej budzi zainteresowanie podróżnych.
Po przyjeździe do Siedlec kandydat PiS zwiedzi zakład Stadler Polska, związany z przemysłem kolejowym, zje także obiad z pracownikami zakładu. Po godz. 12 planowane jest spotkanie z dziennikarzami, a po południu z wyborcami w specjalnym namiocie wyborczym.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!