PO w panice. Konflikt w sztabie marszałka
W sztabie wyborczym kandydata Platformy iskrzy. Nerwową atmosferę potęgują także wyniki sondaży, które zamawiają jego współpracownicy. Jak ustalił "DGP", wynika z nich, że różnica między Bronisławem Komorowskim i Jarosławem Kaczyńskim to już zaledwie cztery punkty procentowe.
- Młodzież rusza z pomocą Komorowskiemu
- Nowy sondaż. Nie wygrywa nikt z faworytów
- Miała być zadyma. Jak się skończyło?
- "Może Komorowski nie wierzy, że wygra"
- PO traci, PiS zyskuje. Dystans maleje
- Komorowski: PiS to ignoranci
- Komorowska wyszła z cienia. Mówi, co myśli
- W niedzielę debata. Kto ją poprowadzi?
- Platforma robi tłumy dla Komorowskiego
- Komorowski wypomina Kaczyńskiemu hymn
- Agresor był u Palikota. "Wynająłem ochronę"
- Komorowski i Kaczyński idą łeb w łeb!
- Sztab PiS będzie dzwonił po domach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spadające notowania marszałka Sejmu to efekt jego kolejnych wpadek, ale przede wszystkim braku jasno sprecyzowanej strategii kampanii. Przyczyną tego braku jest z kolei wewnętrzny konflikt. Komorowski nie ufa szefowi swojego sztabu Sławomirowi Nowakowi. Nowak boi się natomiast wpływów Grzegorza Schetyny, który nieformalnie starał się wyznaczać kierunki kampanii. Na sojuszu z Komorowskim szef klubu PO próbował odbudować swoją pozycję w partii. Ale i on, gdy tendencje stały się niekorzystne dla marszałka, zaczął usuwać się w cień.
W to miejsce próbował wejść Janusz Palikot. On chce oczywiście kampanię robić po swojemu: prowokować i próbować ośmieszać lidera PiS. W efekcie Platforma, która do tej pory starała się utrzymywać wizerunek partii spokojnej, staje się stroną atakującą. Tak było w środę w Lublinie, gdzie Palikot zorganizował wiec, który miał zakłócić spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami. "Ta akcja nie było konsultowana ani ze sztabem, ani z marszałkiem" - zastrzega Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu Komorowskiego. I dodaje: "Mamy prośbę do Janusza Palikota, by w przyszłości konsultował z nami swoje przedsięwzięcia".
Zdaniem dr. Jarosława Flisa, politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, działania lubelskiego posła PO nie pozostaną bez wpływu na wynik wyborczy. "One oczywiście nie będą miały decydującego znaczenia, ale dołączają się do serii wpadek kandydata PO" - mówi dr Flis. Uważa działania Palikota za zniechęcające, nieskuteczne i niesmaczne.
czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!