Korwin-Mikke zły. Robią z niego nazistę
Gdy prostował ramię, jak neonazista, protestował przeciwko wprowadzaniu euro. Tak Janusz Korwin-Mikke tłumaczy swój gest, który jakiś czas temu wykonał przed kamerami. Teraz pozwał dziennikarzy TVN, bo przypomnieli o tym publiczności. Zataili jednak, po co to zrobił. Sąd nie podzielił racji polityka.
- Komorowski nie wygra. W pierwszej turze
- Korwin-Mikke: Zlikwidować zasiłki dla bezrobotnych
- Gdzie powinien urzędować prezydent?
- Olechowski zły na TVP. Za debatę
- Urosło i Komorowskiemu, i Kaczyńskiemu
- Korwin-Mikke pozwał TVP, bo ma za mało czasu
- Nowy sondaż. Nie wygrywa nikt z faworytów
- Polityka zagraniczna. Wystarczy nie psuć?
- Gdyby wybierali studenci, wygrałby...
- "Polska jak najszybciej powinna opuścić UE"
- Komorowski i Kaczyński idą łeb w łeb!
- Korwin-Mikke pozywa TVN
- Domowe gadżety prezesa, marszałka i innych
- Tracą faworyci. A Napieralski zyskuje!
- Korwin-Mikke: Apartheid rozwiąże Niemcom kłopoty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
TVN nie musi przepraszać kandydata na prezydenta Janusza Korwin-Mikkego za to, że w materiale o piosenkach dla kandydatów pokazano go z ręką wzniesioną w hitlerowskim pozdrowieniu - orzekł
Sąd Okręgowy w Warszawie. Korwin-Mikke zapowiedział odwołanie.
Kandydat pozwał telewizję w trybie wyborczym za materiał z 30 maja, na temat wyborczej piosenki kandydata lewicy Grzegorza Napieralskiego.
Autor felietonu "Faktów" mówił następnie, że inni kandydaci piosenek nie mają, a gdyby mieli "to może podniosłyby się im słupki". W tym czasie przez dwie sekundy pokazano jak Korwin-Mikke wznosi prawą dłoń w hitlerowskim pozdrowieniu.
Sam kandydat tłumaczył, że wykonał ten gest, by zaprotestować przeciwko polityce wprowadzania euro w Polsce, ale tego kontekstu jego gestu telewizja nie przedstawiła, co - jak ocenił - jest manipulacją.
Sąd uznał w środę, że TVN nie musi przepraszać Korwin-Mikkego, bo w rzeczywistości wykonał on inkryminowany gest, natomiast o jego programie wyborczym w materiale "Faktów" w ogóle nie było mowy - nie można zatem ocenić tego w kategorii prawda-fałsz. Prawnik kandydata mecenas Marek Harasiuk zapowiedział odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!