Kandydaci obiecywali, czego nie będzie
Polska musi być najszczęśliwszym miejscem na ziemi. Z wzorową służbą zdrowia, zdrowymi finansami publicznymi. Państwem, w którym nic nie trzeba zmieniać. Tak mogą pomyśleć zagraniczni obserwatorzy kampanii. Bo kandydaci unikali rozmów o naprawdę palących problemach kraju.
- Kaczyński: Solidarność zamiast insynuacji
- Kaczyński: Do Rosji? Z przyjemnością
- Donald Tusk apeluje o "minimum szacunku"
- Kandydaci w TVP. Który najczęściej?
- Debaty nie będzie. O co poszło?
- Sondaż goni sondaż. A w każdym inny wynik
- Napieralski najbardziej "zielony"
- "O kobietach kandydaci prawie milczą"
- Główni kandydaci unikają płci przeciwnej
- PO i PiS myślami są już w II turze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Takie wnioski można wysnuć, analizując główne wątki kampanii i wypowiedzi głównych kandydatów w sprawach, które powinny być najważniejsze, a nie są. – Gdyby dziś ktoś obiecywał, że zrobi drugą Irlandię, czy obiecał 3 mln mieszkań, to by się narażał na śmieszność – uważa politolog dr Jarosław Flis.
Zamiast takich obietnic są więc płytkie, partyjne deklaracje. Tak było choćby z najgłośniejszą w ostatnich dniach kampanii tematyką służby zdrowia. Choć rząd ma gotowy pakiet ustaw reformujących tę dziedzinę życia, kandydaci spierali się o ten najmniej istotny – pseudoprywatyzację szpitali. Ale i w tej sprawie nie mówili, co zrobić, a czego nie robić. – W wyniku tego sporu słowo „prywatyzacja” stało się oszczerstwem, co pokazuje, do jakich granic absurdu doprowadzili nas politycy – mówi prof. Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.
Nie tylko w tej sprawie debata sięgała absurdów. Podwyżka składki zdrowotnej od kilku lat była postulatem sztandarowym partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS podkreślało, że bez tego naprawa systemu nie jest możliwa. Teraz, choć nadal mówią o niezbędności zwiększenia nakładów na zdrowie, nie bardzo wiadomo, jak miałoby się to dokonać. Bo o podniesieniu składki już mowy nie ma.
Emerytury - nie robić nic?
Także w kwestii reformy systemu emerytalnego wydaje się, jakby wszystko było w Polsce doskonałe. Tyle że budżet na dotacje dla FUS i KRUS, czyli na wypłatę emerytur, przeznaczy tylko w tym roku blisko 80 mld złotych. W rządzie trwa spór o kształt reformy systemu. Kolejne państwa europejskie wydłużają wiek emerytalny. Ale jeśli w kampanii prezydenckiej temat w ogóle się pojawiał, to znów wyłącznie w kategorii zablokowania konkretnych pomysłów.
czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!