Mąż (nie) zaufania agitował w lokalu
Między godz. 19.30 a 6.00 rano doszło do siedmiu incydentów mających charakter naruszenia ciszy wyborczej - poinformował Kazimierz Czaplicki z PKW. Przykład? Mąż zaufania jednego z kandydatów namawiał do głosowania na swojego faworyta. Agitatora szybko usunięto z lokalu wyborczego.
- Głosował z policyjną obstawą. Kto taki?
- Więźniowie też głosują. I to jak!
- Na wybory? Najlepiej maluchem-drezyną!
- Białorusini i Litwini patrzą nam na ręce
- Polscy żołnierze głosują w Afganistanie
- Dzięki wyborom spotkał się z żoną
- Tak głosowali kandydaci
- Ponad 12,5 mln Polaków odebrało karty
- Prymas zagłosował jako pierwszy
- Polonia w USA już zagłosowała
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wśród incydentów były przypadki wywieszania na budynkach banerów z nazwiskami kandydatów, wywieszanie albo zrywanie plakatów wyborczych, zrywanie strzałek pokazujących drogę do lokali wyborczych.
"Generalnie noc przedwyborcza przebiegała dość spokojnie" - powiedział Czaplicki.
Członek PKW, Włodzimierz Ryms poinformował, że w okręgu wyborczym nr 2 w obszarze okręgowej komisji wyborczej w Jeleniej Górze w jednym z obwodów mąż zaufania jednego z kandydatów przeprowadzał agitację w lokalu wyborczym. "Mąż zaufania został usunięty z lokalu" - powiedział. Nie ujawnił, o którego kandydata chodziło.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!