Białorusini i Litwini patrzą nam na ręce
Jest ich ponad 30. Podzielono ich na trzyosobowe grupy i wysłano do wybranych lokali wyborczych w województwie podlaskim. Rozmawiają z członkami komisji, oglądają miejsca do głosowania, przyglądają się wyborcom. Swoje obserwacje umieszczają w specjalnych ankietach. Kto i po co to robi?
- Więźniowie też głosują. I to jak!
- Na wybory? Najlepiej maluchem-drezyną!
- Głosował z policyjną obstawą. Kto taki?
- Ponad 12,5 mln Polaków odebrało karty
- Tak głosowali kandydaci
- Polscy żołnierze głosują w Afganistanie
- Dzięki wyborom spotkał się z żoną
- Mąż (nie) zaufania agitował w lokalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obserwatorzy z Białorusi, Litwy i Szwecji odwiedzają w niedzielę komisje wyborcze w województwie podlaskim, obserwując przebieg wyborów prezydenckich. Robią to w ramach projektu, którego cel to zapoznanie ich z procedurami wyborczymi w różnych krajach Europy.
Obserwatorów jest ponad 30, zostali podzieleni na 3-osobowe grupy i odwiedzają wybrane komisje wyborcze. Tam rozmawiają z ich członkami, oglądają lokale wyborcze, obserwują, jak zachowują się wyborcy i wypełniają specjalne ankiety, na podstawie których przygotowane zostaną wnioski całej grupy.
Marcin Rębacz z Białoruskiego Radio Racja i Centrum Edukacji Obywatelskiej Polska-Białoruś, które współorganizują przyjazd, powiedział PAP, że grupa, której towarzyszy w powiecie hajnowskim, do godz. 14.00 odwiedziła 12 lokali wyborczych.
Do zakończenia głosowania powinna odwiedzić w sumie ok. 20 miejsc głosowania, co przy całej grupie uczestników projektu powinno dać wynik ok. 200 odwiedzonych komisji. Ich wnioski mają być znane w poniedziałek.
W projekcie biorą udział młodzi ludzie. Jego celem jest wykształcenie politologów, znawców procedur wyborczych. Obserwatorzy byli już na wyborach w kilku krajach (m.in. na Białorusi, Ukrainie, Norwegii, Litwie) i są w stanie porównać procedury wyborcze.
Rębacz dodał, że obserwatorzy mają świadomość, że w porównaniu z wyborami, które obserwowali np. w Mołdawii, Gruzji czy Białorusi, polskie głosowanie może wydać się im nudne, nie należy się bowiem spodziewać poważnych zakłóceń procedury, a incydenty, które się zdarzają w czasie wyborów w Polsce, to np. zgubienie kluczy czy otwarcie lokalu wyborczego z opóźnieniem.
Projekt "Obserwacja wyborów - teoria i praktyka" jest realizowany przez kilka organizacji i instytucji działających w Wilnie na Litwie: Centrum Wspólnych Inicjatyw dla Białorusi, Białoruski Dom Praw Człowieka, Europejski Uniwersytet Humanistyczny, a także przez szwedzkie Międzynarodowe Centrum Liberalne.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!