Więźniowie też głosują. I to jak!
W związku z wyborami pobudkę w słynnym Areszcie Śledczym przy ul. Smutnej w Łodzi zarządzono godzinę wcześniej niż zwykle. A to dlatego, że tłumy więźniów zgłosiło chęć wzięcia udziału w wyborach. Za kratami jednak głosowanie wygląda nieco inaczej. Ale to nie zniechęca osadzonych. Frekwencja jest wprost modelowa.
- Polonia w USA już zagłosowała
- Na wybory? Najlepiej maluchem-drezyną!
- Głosował z policyjną obstawą. Kto taki?
- Białorusini i Litwini patrzą nam na ręce
- Ponad 12,5 mln Polaków odebrało karty
- Taką urnę wystawił konsulat w Chicago
- Dzięki wyborom spotkał się z żoną
- Mąż (nie) zaufania agitował w lokalu
- Prymas zagłosował jako pierwszy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ponad 50 proc. osadzonych w Areszcie Śledczym przy ul. Smutnej w Łodzi zagłosowało do godzin popołudniowych w wyborach prezydenckich. Liczymy, że frekwencja może wynieść ponad 70 proc. - powiedział w niedzielę PAP rzecznik aresztu kpt. Tomasz Pająk.
Do głosowania w tym zamkniętym obwodzie uprawnionych jest ponad 1150 skazanych lub tymczasowo aresztowanych. Lokal wyborczy urządzono w jednej z dwóch sal, gdzie na co dzień odbywają się widzenia z osadzonymi.
Zgodnie z porządkiem wewnętrznym w niedziele i święta w areszcie pobudka tradycyjnie jest o siódmej rano, jednak ze względu na wybory zarządzono ją godzinę wcześniej. Po porannym apelu od 6.30 rano rozpoczęło się doprowadzanie osadzonych na głosowania do lokalu wyborczego.
Rzecznik aresztu przyznaje, że osadzeni chętnie korzystają z możliwości oddania głosu. Do godz. 15 frekwencja przekroczyła 50 proc. "Ponieważ nie wszyscy jeszcze zdążyli zagłosować spodziewamy się, że frekwencja może wynieść nawet ponad 70 proc." - zaznaczył Pająk. Przyznał, że osadzeni są zdyscyplinowani i nie wygłaszają żadnych komentarzy na terenie lokalu wyborczego.
Aresztowani są doprowadzani na głosowanie tak, żeby nie mogli się kontaktować z innymi osadzonymi do tych samych spraw. Ponad 50 z nich - niepełnoletnich, obcokrajowców lub pozbawionych praw publicznych - nie może brać udziału w wyborach.
W całym kraju w wyborach prezydenckich głos można oddać w 1356 zamkniętych obwodach głosowania - szpitalach, zakładach karnych, aresztach śledczych oraz zakładach pomocy społecznej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!