Platforma dała się podpuścić sondażom
Zarząd PO omówił strategię wyborczą i ocenił wyniki I tury wyborów prezydenckich. "Nie słyszałem krytycznych głosów, nie słyszałem też entuzjastycznych pochwał pracy sztabu Bronisława Komorowskiego" - powiedział Sławomir Nitras. Jego zdaniem politycy Platformy dali się trochę podpuścić sondażom.
- Szef PiS powie "lewica". Nie "postkomunizm"
- Olechowski wygrał... w Korei Północnej
- Napieralski odzyskał własną szyję
- Młodzież głosuje. Na kogo?
- Oto najnowszy sondaż polityczny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według podanych w poniedziałek wieczorem przez PKW oficjalnych wyników niedzielnego głosowania, kandydat PO uzyskał 41,54 proc. głosów i w drugiej turze wyborów spotka się z kandydatem PiS Jarosławem Kaczyńskim, który otrzymał 36,46 proc.
Nitras powiedział po posiedzeniu zarządu PO, że politycy Platformy dali się trochę "podpuścić" niektórym dziennikarzom i ośrodkom badania opinii publicznej i uwierzyli, że możliwa jest wygrana w I turze. "Daliśmy się chyba trochę ponieść emocjom" - przyznał polityk PO.
Podkreślił jednocześnie, że - w ocenie zarządu PO - Komorowski uzyskał w I turze wyborów dobry wynik, lepszy niż najlepszy wynik Platformy w wyborach parlamentarnych. "Na pewno nie ma żadnego powodu do siania defetyzmu w Platformie, potrzebna jest jeszcze większa mobilizacja" - mówił Nitras.
Poinformował, że zarząd PO zdecydował, że każdy parlamentarzysta Platformy dostanie na ostatni tydzień kampanii zadania - będzie musiał odbyć określoną liczbę spotkań z ludźmi oraz odwiedzić konkretną liczbę miejscowości, w których będzie namawiał do głosowania na Komorowskiego. Jak dodał, z tych spotkań każdy parlamentarzysta będzie się rozliczał przed przewodniczącym klubu Platformy.
Jego zdaniem, nieuprawnione są opinie mediów, że Komorowski był w I turze mniej dostępny dla ludzi niż kandydat SLD Grzegorz Napieralski (który z poparciem 13,68 proc. zajął trzecie miejsce w wyborach prezydenckich). Przyznał jednocześnie, że kandydat lewicy spotkania z wyborcami miał bardziej efektowne. "To nie ulega wątpliwości. Z dobrych wzorów warto korzystać" - dodał.
Pytany, jak Platforma będzie zabiegała o wyborców Napieralskiego, Nitras powiedział: "Skutecznie, będziemy rozmawiać z ludźmi, będziemy też poruszać te tematy, które poruszał Napieralski w kampanii wyborczej. O te głosy warto zabiegać".
Nitras zapewnił też, że nie ma możliwości zmiany koalicji z PSL-em. "Nie ma takiej potrzeby, byłoby to nierozsądne i niemądre. Koalicja trwa, będzie trwać, nie ma najmniejszych powodów, żeby mówić o jakichkolwiek zmianach koalicyjnych. Jest to najlepsza koalicja, która ma wiele osiągnięć. Pomysłów zmiany koalicji nie ma ani w rządzie, ani w klubie PO" - podkreślił.
Wcześniej w poniedziałek poseł Platformy Janusza Palikota mówił dziennikarzom, że dla Komorowskiego byłoby lepiej, gdyby PO weszła w koalicję z SLD i dzięki temu przejęła głosy Napieralskiego.





















~Viva2010-07-17 03:14
Polacy nie chca chyba wiedziec, ze rzad PO uwaza Polakow za stado baranow.
~Baster222010-07-16 20:07
Życzę politykom PO,funkcjonariuszom zdelegalizowanej WSI oraz redaktorom GW i TVN24 losu Kaczyńskiego. Poczujecie wtedy ból niepolityczny.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!