Kontrakt Tuska: Weźcie moją głowę
Premier Donald Tusk zdecydowanie wkracza w kampanię Komorowskiego. Proponuje wyborcom kontrakt: jak Komorowski nie sprawdzi się jako prezydent weźcie moją głowę. PO ma już nie tylko straszyć Jarosławem Kaczyńskim, ale konsekwentnie pokazywać, że tylko "Bronek i Donek" mogą razem zmienić Polskę.
- Dla kogo zagra orkiestra Owsiaka?
- "Bo była nagonka"
- "Te wybory są istotne"
- "Napieralski górą, gospodarka nie"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Taki spójny wizerunek obu polityków ma Platforma Obywatelska wysyłać do wyborców. Kontrakt z wyborcami ma obowiązywać do wyborów parlamentarnych. Przez ten czas rząd zapowiada przeprowadzenie reform kluczowych z punktu widzenia kryzysu europejskiego.
– Bardzo pokornie prosimy o ten rok spokoju. Jeśli się okaże, że ten pozytywny układ Komorowski – Tusk – Pawlak zawiedzie, to za rok Polacy mogą nas pogonić w wyborach parlamentarnych – mówił premier.
Rząd z prezydentem
PO będzie podkreślać, że rząd bez Komorowskiego jako prezydenta nie będzie mógł skuteczne działać. – Będziemy podkreślać zalety marszałka, nie będzie czarnego PR ani zaostrzenia kampanii – deklarują sztabowcy.
Obawy sztabu Kaczyńskiego są bezpodstawne. Nie będzie też oferty dla Napieralskiego, o jakiej mówił Janusz Palikot – twierdzi Jarosław Gowin.
PO liczy, że taki przekaz uda się utrzymać w debatach wyborczych, które czekają kandydatów w przyszłym tygodniu. Debaty o debatach między sztabami wyborczymi dały w końcu rezultat i uzgodniono, że pierwsza odbędzie się w niedzielę.
Komorowski będzie do niej starannie przygotowany. Konkurenta ma mocnego. Kaczyński to dobry mówca, logiczny. Ma doświadczenie premierowskie, co daje w takim starciu przewagę. Ale nie jest nie do pobicia, ma na swym koncie i porażki. To właśnie podczas debaty w 2007 roku posypała się strategia PiS. Sztabowcy Kaczyńskiego na pewno wyciągną z tego wnioski.
Totalna mobilizacja w partii
Według sztabu działania samego Komorowskiego czy premiera Tuska to tylko połowa sukcesu. Po pierwszej turze w PO obowiązuje zasada: wszystkie ręce na pokład. Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów sztabowcy zaczęli analizować miasto po mieście, gmina po gminie, jak się rozkładały głosy. Teraz mają z tego wyciągać wnioski. Zmobilizowani mają być wszyscy działacze i sympatycy Platformy. Każdy ma przekonywać do kandydatury Komorowskiego.
>>>Czytaj dalej>>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!