"Marta i Marcin nie uczestniczą w kampanii"
To już finisz kampanii wyborczej. Wątek rodzinny częściej wykorzystywał Bronisław Komorowski. Ale dziś o rodzinie też mówił szef PiS. "Marta i Marcin nie uczestniczą w kampanii" - zapewnił Jarosław Kaczyński. Gdy to mówił, obok stała Marta Kaczyńska z mężem.
- "Oskarżenie Kamińskiego to nie przypadek"
- Kaczyńska pomoże powodzianom. Jak Owsiak
- PO: Siedem grzechów Kaczyńskiego
- "Wygrana Kaczyńskiego nie wywoła kryzysu"
- Komorowski zaprzysięży Komorowskiego?
- Tego Kaczyński nie może powiedzieć
- Oto plan Kaczyńskiego wobec PiS
- Co Migalski mówił w samochodzie o debacie
- Kto wygrał debatę? Zaskakujący wynik!
- "Lista obietnic w marksistowskim stylu"
- "W polityce zagranicznej różnią ich detale"
- Marszałek o szefie PiS: Był przygotowany
- "Chwyty Komorowskiego? Podręcznikowe"
- ABW w kancelarii męża Marty Kaczyńskiej
- Palikot ruga Kaczyńską. Bo wzięła odszkodowanie
- Marta Kaczyńska dostała ochronę BOR. Coś jej grozi?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że jego siostrzenica - córka Lecha i Marii Kaczyńskich - Marta i jej mąż Marcin, tak jak dotychczas, również w końcówce kampanii nie będą brali w niej udziału.
"Ze względu na szczególne okoliczności to nie miałoby sensu" - powiedział w Warszawie Kaczyński. Pytanie padło w związku z tym, że Marta Kaczyńska-Dubieniecka i jej mąż pojawili się w Centrum Informacyjnym Europejski, gdzie kandydat PiS na prezydenta debatował o gospodarce z przedstawicielami Kongresu Przedsiębiorczości.
"Solidarność rodzinna jest przez cały czas, natomiast Marta i Marcin nie uczestniczą w kampanii wyborczej, akurat tutaj przyszli, bo w końcu jesteśmy rodziną i możemy się czasem spotkać. Ja jestem tak zajęty, że w zasadzie innych okazji nie mam" - podkreślił Kaczyński.
Zastrzegł, że nie uważa, by odwoływanie się do rodziny w kampanii było czymś złym, ale - jak mówił - w przypadku jego rodziny sytuacja jest dosyć nadzwyczajna.
Szef PiS oceniał także kończącą się kampanię wyborczą. Jak powiedział, poprawiła ona standardy życia publicznego. Zwracał uwagę, że nie doszło w niej do wydarzeń skandalicznych, nie było żadnych haków, ani odwoływania się do jakichś wydarzeń z odległej przeszłości.
"Myśmy się bezwzględnie tego wystrzegali, druga strona w zasadzie - było trochę wypowiedzi niefortunnych, nawet bardzo niefortunnych - ale w zasadzie też nie przekroczyła pewnych barier" - podkreślił kandydat PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!