Tutaj wyborcy zignorowali głosowanie
W stolicy tego regionu Polski Bronisław Komorowski był bezkonkurencyjny. Kandydata PO poparło tam ponad 73 procent wyborców. Ale jeśli chodzi o frekwencję, to już tak różowo nie było. W tym województwie poszło do wyborów najmniej ludzi w całym kraju.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najniższą w Polsce frekwencję zanotowano na Opolszczyźnie - 46,67 proc. Najmniej mieszkańców głosowało w gminach z mniejszością niemiecką - rekordem jest Radłów z frekwencją 31,18 proc.
Frekwencja w drugiej turze jest niemal identyczna jak 20 czerwca, kiedy do urn poszło 46,59 proc. mieszkańców województwa. Podobnie jak w pierwszej turze najniższą frekwencję odnotowano w gminach, gdzie co najmniej 20 proc. stanowią mieszkańcy przyznający się do narodowości niemieckiej.
Poniżej 35 proc. mieszkańców poszło do urn w mniejszościowych gminach Walce, Strzeleczki i Gogolin w pow. krapkowickim, w Jemielnicy w pow. strzeleckim i Lasowicach Wielkich w kluczborskim.
Na Opolszczyźnie - podobnie jak dwa tygodnie temu - w gminach mniejszościowych zdecydowanie wygrał Komorowski. Najwyższe poparcie - ponad 80 proc. - kandydat zanotował w gminach Łubniany (82,22) i Murów (80,01) w powiecie opolskim.
Na Opolszczyźnie, która w zdecydowanej większości poparła Komorowskiego, są także gminy, gdzie wygrał jego polityczny przeciwnik. Kaczyński zwyciężył w trzech gminach w pow. brzeskim, trzech w nyskim i jednej w pow. oleskim. W Opolskiem padł też jeden remis - w gminie Korfantów głosy wyborców podzieliły się idealnie po połowie. Na obu pretendentów do prezydenckiego fotela zagłosowało tam po 1488 głosujących.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!