Tylko kosmetyka, by znów wygrać
Do wyborów parlamentarnych zostało 500 dni. Czy będzie to czas intensywnej pracy czy pozorowanych reform? Zależy od przyzwolenia społecznego. PO nie chce powtórzyć losu AWS.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Napięcie, zaciśnięte usta - w sztabie PO było wczoraj dużo nerwów i niepewności. Dopiero kiedy na ekranach telebimów zaczęły się pokazywać wyniki sondaży, rozległy się pierwsze okrzyki radości.
Krytykowany ze wszystkich stron, nawet przez niektórych polityków swojej formacji, Bronisław Komorowski osiągnął to, co 5 lat temu nie udało się Tuskowi. PO czeka teraz półtora roku rządów prezydenta i premiera z jednej partii.
Jednak nie ma co się oszukiwać: do wyborów parlamentarnych nie ma mowy o odważnych reformach, zamiast tego będą niewielkie zmiany. Platforma przyjęła strategię małych kroków: robić to, co można, i tak, by nie zniechęcić wyborców. Celem jest wygrana w kolejnych wyborach.
- Wymachiwanie reformatorskim sztandarem jest efektowne, ale jeśli ma oznaczać przegraną, nie ma sensu - mówi czołowy polityk PO. To pamięć o KLD czy AWS, o reformatorskich rządach, które traciły władzę, a ich następcy korzystali z owoców reform.
O skali wyzwań, jakie stoją przed rządem, najlepiej świadczy poziom deficytu sektora finansów publicznych. Przekracza 7 proc., a mamy go zbić poniżej 3 proc. - Z około 100 mld złotych deficytu musimy zejść do 20 - 30 mld - mówi prof. Stanisław Gomułka.
Podstawą zmian, jakie zostaną zaproponowane, ma być minimalistyczny planu rozwoju i konsolidacji finansów publicznych. Jego realizacja ma przynieść kilkanaście miliardów oszczędności, a rząd liczy, że resztę da nakręcający się wzrost gospodarczy. Jednak jakieś zmiany PO musi wprowadzić: by wygrać wybory parlamentarne, musi pokazać sprawność w rządzeniu.
Finanse najważniejsze
Rząd już teraz szykuje trzy pakiety zmian. Na pierwszy ogień ma pójść pakiet dotyczący finansów publicznych. Razem z budżetem na przyszły rok, który rząd ma przyjąć we wrześniu, do Sejmu trafią ustawy okołobudżetowe. Reguła budżetowa i udrożnienie przepływów finansowych oraz oszczędności w administracji mają pokazać, że PO poważnie zabiera się za remont państwa. Ale skutki nie będą na razie duże: 3 mld zł w budżecie na 2011 r. i ok. 8,5 mld w następnym. - To rzeczy fundamentalne, do których bez sukcesu próbowały się zabrać kolejne rządy - mówi Adam Szejnfeld. Jednak prawdopodobne, że tu dojdzie do pierwszego starcia, bo jeszcze Lech Kaczyński miał wątpliwości wobec reguły: że może osłabić inwestycyjną rolę państwa.
Rząd przymierza się też do zmian w systemie opieki zdrowotnej, rentach i emeryturach. Najbardziej konkretna zapowiedź to nowe zasady emerytur mundurowych, ale tylko dla osób, które służbę zaczną po 1 stycznia 2012 roku. Projekt takiej ustawy jest kończony w MSWiA. Jednak sprzeciw może przyjść ze strony PSL, które już wypowiadało się o niej negatywnie. - Liczymy, że teraz im przejdzie - mówi jeden z członków rządu.
Czytaj dalej >>>






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!