• ~gość
    (2013-11-06 12:53)
    A co z Kaczyńskim? Jak u niego ze znajomoscią języków obcych??
  • ~@rychu
    (2013-11-06 12:42)
    A ty jakim jezykiem wladasz - slychac jedynie JAZGOT DZIKIEGO KNURA PO-matolskiego!
  • ~Rychu
    (2013-11-06 12:36)
    Proponuję również przedstawić zasoby językowe, którymi posługują się przedstawiciele partii opozycyjnej funkcjonujęcej pod nazwą Prawo i Sprawiedliwość, a szczególnie Prezesa i najbliższych współpracowników.
    Dorym testem będzie przetłumaczenie na znane języki następującego fragmentu wypowiedzi Prezesa:

    Ponieważ coraz częściej pojawiają się sygnały, że jak można domniemywać są to sprawy, które trzeba przedstawić pod osąd opinii publicznej, bo są głoszone, można to tak nazwać, nieprawdy, które wymagają precyzyjnego wyjaśnienia. Wszystko wskazuje na to, że te uwikłania i te sprawy nie są przypadkowe i mogły być odczytane jako zachęta do politycznych nacisków. Taki stan rzeczy odpowiada tym, którzy obsługują tylko interesy jednej partii. Ich uwikłanie w te sprawy nie dowodzi bynajmniej, że nie istnieją między nimi nieformalne powiązania. Prawdopodobnie istnieją takie powiązania. Każdą taka sprawę należy pieczołowicie przebadać i rozliczyć tak jak zwykłych obywateli. Bo niektórym ostatnio takie sprawy uchodzą płazem.
  • ~emeryt 5
    (2013-11-09 09:55)
    Niedawno minęła 330 rocznica odsieczy wiedeńskiej, więc aby odświeżyć sobie wiadomości z naszej historii, poczytałem trochę o naszym królu Janie III Sobieskim. Już ponad 300 lat temu ludzie będący na tzw. świeczniku przykładali bardzo dużą wagę do znajomości języków obcych, a nasz król władał biegle kilkoma językami obcymi. Teraz w XXI wieku znajomość kilku języków obcych wśród ludzi władzy powinna być normą, a kto nie zna, to powinien siedzieć w domu i nie pchać się do wielkiej polityki.
  • ~student London
    (2013-11-09 07:34)
    Uważam że , Rostowski powinien znac angielski perfekcyjnie
  • ~doradca
    (2013-11-06 13:34)
    Kopaczka to jest przyglup, , ktory dostal sie na medycyne dzieki tzwn. "chamskim punktom", wiec oczywiscie nie zna j.angielskiego. POdobnie jest w wielu innych przypadkach z PO. Tusk uczy sie angielskiego, bo POchodzi z tej czesci Polski, gdzie Prusacy batem nauczyli Polakow pracowitosci. Komorowski sie nie uczy angielskiego, bo POchodzi z tzwn. "wscieklej Kongresowki", gdzie ciagle wierza, iz powstaniami da sie umeblowac Polske.. Dziwi to, ze Tusk tak pozno zaczal sie uczyc angielskiego - to wskazuje na jego zaslepienie futbolem, bo wolal kopac pilke niz sie uczyc. Wniosek z tego jest taki, ze jezeli PO chce przynajmniej w drugiej kadencji zrobic cos pozytywnego dla Polski, to powinna pozbyc sie ze swoich szeregow wszystkich nieukow.
  • ~Ala 123
    (2013-11-06 14:02)
    ~MATOŁEK2013-11-06 13:55
    Należy raczej zapytać jaki język jest dla naszych kooochanych ministrów językiem rodzimym


    Jidisz chyba ?
  • ~student fizyki UV Leeeds London
    (2013-11-09 07:58)
    Żeby dostac się na Oksford, Cambridge trzeba co najmniej miec srednia 4, 5 plus i znac perfekcyjnie angielski, matura poziom rozszerzony, zwłaszcza w danym kierunku jaki sie chce studiować
  • ~Mośiek
    (2013-11-06 13:33)
    Ciekawe czy oni mówią w języku jidysz (mośkowy)
  • ~realista
    (2014-02-18 18:25)
    Gdyby chocby w polowie znali jezyki jak mowia to nie kompromitowaliby sie co rusz za granica gdzie jako nieliczni potrzebuja armii tlumaczy
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.