• ~wer
    2015-06-11 09:10
    tyle zostało po waszym tusku
  • ~Tusku, gdzie jest nasze 200mld z OFE?
    2015-06-11 09:17
    A nic nie słychać o "nowej nadziei PO", czyli ministrze sprawiedliwości Budka? Czyżby kolejny niewypał? Kolejna medialna wydmuszka? Zaczął ostro od krytykowania PiS i na tym się skończyło.
  • ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    2015-06-11 09:15
    Donald Tusk w sprawie taśm Beger, wrzesień 2006: "Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej, jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd."

    Wtedy zdaniem PO ujawnianie nagrań z podsłuchów było chwalebne. Teraz już nie?
  • ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    2015-06-11 09:26
    PIS- matolki , podsluchy to dzielo PIS + Putina !

    Zastanawiam się, dlaczego nie nagrywano ludzi związanych np.z PiSem? Może byłyby to znacznie ciekawsze nagrania... i bardziej drogie przyjęcia? Do zbyt oszczędnych przecież nie należą... o czym świadczą
    chociażby te sponsorowane przez nas zagraniczne wycieczki...
    PIS jada wyłącznier pioerogi leniwe i pomidorowa w barach mlecznych
    .Ponadto sa to ludzie cnotliwi ,o bezecenstwach nie rozmawiaja ,
    szkoda tasmy na ich nagrywanie.
    Są tez pod ochrona Najswietszej Panienki - a przypadkowe
    ekscesy w Madrycie ,zlupienie SKOKow i konta w Luksemburgu + ograbienie biurowcow RUCH
    to jedynie dowod na istnienie szatana...

    Gdyby byl Ziobro to Stonoga bylby martwy...popelnil samobojstwo jak p. Barbara Blida...!
    Odciski palcow wytarte !
  • ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    2015-06-11 09:13
    Kaczynski znów przebiera nózkami do wadzy,nie moze
    sie doczekac dnia w którym obejmie dwie najwyzsze funkcje w panstwie,
    kiedy to bedzie jednoczesnie nadprezydentem i nadpremierem.
    Wtedy bedzie mógl zaczac niszczyc to co inni przez 8 lat wzglednego spokoju wybudowali.
    Wie, ze latwiej jest burzyc niz budowac, a poza tym to on ma w tym doswiadczenie i praktyke.
    Jest inny niz wiekszosc mezczyzn w Polsce, których marzeniem jest zalozyc rodzine,
    splodzic syna, wybudowac dom i zasadzic drzewo.
    On nigdy nie mial takich potrzeb, Rodziny nie zalozy ze wzgledu na swoja orientacje seksualna.
    Z tego samego tez powodu nie splodzil syna, bo z partnerem sie nie da. Domu nie musial budowac,
    bo tatus dostal za zaslugi od wladzy ludowej segment po sanacyjnym oficerze!
    A drzewo, kto wie moze i zasadzil w przy willowym ogródku, choc raczej woli kopac dolki
    niz sadzic drzewa.
    Niestety teraz to dopiera nam pokaze na co go stac po 8 latach dobijania sie do koryta!
    Az strach sie bac!
  • ~niesiokutowski
    2015-06-13 23:56
    platforma obywatelska czyli mafia i kolaboranci
  • ~Patriota.
    2015-06-12 12:01
    wiesiu,ty palancie!Jaki marny bica takie wpisy ziejace prostactwem I sloma w butach!Palancie jeden!Ty pelowski oszolomie!Wont z swoimi mocodawcami do nory[lisiej!]
  • ~konstytucjonalista
    2015-06-11 11:02
    Dokąd idziesz, Bronisławie Wtopo Komorowski ? - pytają Polacy, także w internecie

    Jak ujawniła gazeta „Fakt”, po przegranej w wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski mocno przeżył swoją porażkę. „Zaszył się w Belwederze i tam walczy z depresją“ - powiedziało źródło gazety. W ostatnich dniach Komorowski ma mało powodów do uśmiechu. – Nie chce z nikim rozmawiać, jest w kompletnej rozsypce. Sam nie wie, co ma dalej robić: czy kandydować do Senatu czy też stanąć na czele PO – zdradził jeden z polityków Platformy. Przemyślenia w tym odosobnieniu jak widać nie doprowadziły Komorowskiego do pozbycia się pychy. Bo cóż innego jak nie zgubna pycha powoduje, że teraz po przegranej w wyborach prezydenckich uważa on, że należy mu się funkcja senatora lub przewodniczacego PO, że ma wybór czy kandydować do Senatu czy stanąć na czele Platformy Obywatelskiej. Na jakiej podstawie sądzi on, że ktokolwiek z członków Platformy oczekuje aby to on jej teraz przewodził ?

    Pierwsze przecieki o wyborczej porażce dotarły do Bronisława Komorowskiego w Belwederze. Dzień wyborów spędzał w nim z rodziną, oczekując na ogłoszenie wyników exit poll i wieczorną imprezę Platformy w żoliborskim Forcie Sokolnickiego.

    Późnym popołudniem, około 16–17, i sam prezydent, i jego otoczenie uzmysłowili sobie, że to klęska (bo za klęskę należy zawsze uznać przegraną urzędującego prezydenta, który w kampanii wyborczej wykorzystywał swoje prerogatywy, wykorzystywał instytucje, urzędy, służby, organy i autorytet państwa, z nowym, nieznanym konkurentem do fotela prezydenckiego. Wszyscy oni uzmysłowili sobie, że prezydentowi Komorowskiemu przyjdzie przeżywać gorycz przegranej i wyprowadzki z Belwederu.


    O ile z samą wyprowadzką państwo Komorowscy zapewne sobie poradzą, o tyle odpowiedź na pytanie, jakie będą dalsze polityczne losy samego eksprezydenta, nie jest już taka prosta.


    Dotychczasowa polska praktyka nie daje w tej sprawie jednoznacznych wskazówek ani powszechnie przyjmowanego uzusu. Lech Wałęsa próbował ponownie startować w wyborach i wracać do Pałacu Prezydenckiego, ostatecznie wybrał drogę politycznego komentatora jednoznacznie wspierającego Platformę Obywatelską (chociaż wielokrotnie dawał do zrozumienia, że czyni to nie dlatego, że tak uwielbia i stale pochwala i podziwia Platformę czy nawet Donalda Tuska ale dlatego, że bardzo nie lubi [czytaj chorobliwie nienawidzi] Kaczyńskich i PiS a więc popiera Platformę stosownie do jego maksymy "nie chcem ale muszem").

    Z kolei Aleksander Kwaśniewski początkowo odizolował się od polityki, wykładał, by po paru latach wrócić do niej (choć raczej jedną niż dwoma nogami) w roli kandydata LiD na premiera i mentora Europy Plus. Nie osiągnąwszy w obu tych działaniach powodzenia, dziś wypowiada się chętnie acz ostrożnie, raczej rozdając "dobre" rady, które jednakże jak dotąd nikomu z tych, którym doradzał czy których poparł nic dobrego nie przyniosły.

    Dla Bronisława Komorowskiego, którego Kwaśniewski poparł w wyścigu o drugą kadencję na fotelu prezydenta RP jego oficjalne poparcie również okazało się raczej "pocałunkiem śmierci".

    Tym, co wiadomo dziś o planach Bronisława Komorowskiego, jest to, że jakoby zamierza poświęcić najbliższe dwa miesiące na podsumowywanie swej prezydentury i próbę opracowania jakiegoś "przesłania" dla swych następców.

    Zaś po opuszczeniu urzędu Komorowski ma ponoć dać sobie trochę czasu na odpoczynek i snucie planów na przyszłość.
    Wiadomo, niemal na pewno, że nie skorzysta z pomysłów i sugestii takich jak ta, którą sformułował profesor Aleksander Smolar sugerujący w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej", że eksprezydent „powinien stanąć na czele obozu przygotowań do wyborów parlamentarnych. Bo w PO brak jest przywódców. Kopacz tego nie uniesie, nie ma formatu politycznego". Szef Fundacji im. Batorego doprecyzowywał potem w RMF, że chodzi mu o to, by Komorowski odegrał rolę raczej mentora Platformy, bo „oczywiście trudno, żeby człowiek, który dopiero przegrał, był twarzą kampanii, w której powinno się walczyć o zwycięstwo".

    Rzucenie się Komorowskiego w odmęty kampanii wyborczej, bycie jej aktywnym uczestnikiem wydaje się dziś i mało rozsądne, i jeszcze mniej skuteczne.

    Bronisław Komorowski wystartuje do Senatu – powtarzali w kuluarach politycy Platformy Obywatelskiej na wyjazdowym posiedzeniu klubu w Jachrance. To pierwsza konkretna i najważniejsza informacja o dalszej politycznej karierze Komorowskiego jaka pojawiła się w trakcie obrad.

    Oficjalnie, w swoim przemówieniu, premier Kopacz mówiła, (zapewne dla podkreślenia swojej jakoby mocy sprawczej),że listy układają szefowie regionów, a ona ma prawo ich ostatecznej korekty.


    Wg opinii wielu, tych dobrze zorientowanych, zawiedzionych, gotujacych się do rejterady z "tonącego okrętu" członków Platformy Obywatelskej i opinii niektórych niezależnych ekspertów Komorowski i jego doradcy poczekają na rozwój sytuacji. Jeżeli PO, przed wyborami parlamentarnymi będzie jeszcze rokowało na przyszłość to Komorowski do wyborów pozostając względnie biernym obserwatorem życia politycznego, tuż po przegranych przez PO wyborach ma jakoby przejąć władzę w partii. Jeżeli zaś PO będzie nadal w rozsypce, niespójna i rozchwiana, jeżeli jej słupki sondaży polecą w dół, będą bardzo niepomyślne a jedynym pomysłem Kopacz będzie zatrudnianie hejterów, jeżeli partia Petru przekroczy w sondażach próg 10% poparcia, to wg krążących plotek Bronisław Komorowski otwarcie poprze Ryszarda Petru, zadając PO cios w plecy.



    To oczywista oczywistość, że trzymajacej władzę klice POWSI-PSL, w tym Komorowskiemu zależy przede wszystkim na kasie i władzy. W obliczu ostatecznej klęski, wszyscy z nich będą mysleć J E D Y N I E o własnej skórze i kasie dla siebie. Wszystko zależy więc od dalszego rozwoju sytuacji. Niewątpliwie Kopacz wolałaby żeby Komorowski startował do Senatu, bo wtedy miałaby go "z głowy". Albowiem Kopacz słusznie obawia się, że w przyszłości Komorowski może narobić jej wiele szkód.


    Współpracownicy prezydenta Komorowskiego zastanawiający się wspólnie z nim nad tym, jaką dalszą drogę może wybrać, sugerują, że gdyby po przegranych wyborach na porządku dziennym stanął problem przywództwa w Platformie i gdyby zwaśnione frakcje zakrzyknęły „Bronku, pomóż!", to niechęć przyczajonego opodal Komorowskiego do powrotu mogłaby raptownie, cudownie stopnieć stosownie do maksymy Wałęsy "nie chcem ale muszem".

    Co prawda były prezydent stający na czele partii nie jest nigdzie na świecie częstym obrazkiem, ale też nie jest czymś niewyobrażalnym. Taką drogę wybrał np. Nicolas Sarkozy, który w trzy lata po tym, gdy przegrał walkę o reelekcję, wrócił do swej dawnej partii – Unii na rzecz Ruchu Ludowego, wygrał wybory na jej przewodniczącego i najprawdopodobniej wystartuje ponownie w wyborach prezydenckich.


    Czy na podobną drogę może się zdecydować Bronisław Komorowski? Dziś wydaje się to oczywiście mało prawdopodobne, ale doradcy Komorowskiego i on sam osobiście przyzwyczajeni do gnuśnego acz dostatniego i dostojnego żywota pod żyrandolami prezydenckiego pałacu i taką możliwość biorą pod uwagę.


    Trzymajacej władzę klice POWSI-PSL, w tym Komorowskiemu, jego otoczeniu i jego doradcom zależy przecie przede wszystkim na kasie i władzy. W obliczu ostatecznej klęski, wszyscy z nich będą mysleć o własnej skórze i kasie dla siebie.


    Wszyscy z otoczenia Komorowskiego, tak jak i jego doradcy oraz on sam wyczuwają już przecie swoją nieuchronną
    i ostateczną klęskę ale w łbach przyzwyczajonych do gnuśnego, dostatniego i dostojnego, próżnego żywota oraz ciepełka żyrandoli prezydenckiego pałacu, tli się durna i złudna nadzieja, że gdyby prezydentura Andrzeja Dudy, poddana przez nich, przez przyjazne im media i zagraniczne ośrodki propagandy, pięcioletniej totalnej krytyce okazała się nieudana, gdyby Komorowskiego udało im się przedstawić jako najlepsze antidotum na rządy obozu PiS, gdyby wyborcy za nimi zatęsknili, gdyby na prezydenta nie kandydował Donald Tusk, a obóz PO (jeżeli będzie jeszcze istniał) nie był w stanie znaleźć lepszego kandydata, to kto wie, czy za pięć lat i Komorowski i oni wszyscy razem z nim nie mogli by wrócić do ich dzisiejszego, dostojnego, pełnego gnuśnego przepychu żywota pod ochroną żyrandoli w prezydenckim pałacu.


    Jest tych „gdyby" sporo, perspektywa zwycięstwa (przegranego dziś), w walce o reelekcję za pięć lat, 68-letniego, wówczas eksprezydenta wydaje się znikoma, ale dla samego Komorowskiego i jego otoczenia oraz doradców jest to na pewno jakiś sposób na podreperowanie koszmarnych nastrojów panujących obecnie w pałacu, chociaż jak mówi polskie przysłowie - nadzieja matką głupich ... A może patron i obrońca WSI, Bronisław Komorowski, jak przed pięciu laty, teraz też już wie...?! i liczy na to, że ...(...) ?!!!

    Apage satanas ! Na pohybel wszystkim wrogom i zdrajcom Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej !
  • ~konstytucjonalista
    2015-06-11 11:01
    Bywszy Mudżahedin, w Afganie mający "na rozkładzie" ponoć niejednego sowieckiego bajca, w Polsce znany jako specjalista od wyrzynania watah, chciał zaje...ć PiS, a kończy w atmosferze skandalu - R a d o s ł a w S i k o r s k i zrezygnował z funkcji marszałka Sejmu.


    R a d o s ł a w S i k o r s k i – dużo poniewczasie – zrezygnował z funkcji marszałka Sejmu. Rezygnując nie krył, że chodzi o pudrowanie PO przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. – Podjąłem tę decyzję w trosce o Platformę Obywatelską – przyznał i dodał, że jako dla wiceprzewodniczącego partii interes PO jest dla niego ważniejszy niż stanowisko.


    S i k o r s k i nie przestanie być jednak marszałkiem Sejmu natychmiast. – Zamierzam pełnić funkcję marszałka do czasu powołania mojego następcy. Nastąpi to w najbliższych dniach – zapowiedział.

    Dodał też, że będzie wspierał swoje ugrupowanie nadal i wystartuje jako lider listy PO w Bydgoszczy w najbliższych wyborach parlamentarnych.

    Rezygnacja S i k o r s k i e g o – zapowiedziana przez Ewę Kopacz w czasie konferencji prasowej – to pokłosie afery taśmowej. Marszałek Sejmu jest jednym z jej głównych bohaterów.


    - Jego nagrane rozmowy z Jackiem Rostowskim są, oprócz wynurzeń Bartłomieja Sienkiewicza o teoretycznym państwie oraz "chu..u, dupie i kamieni kupie", jednymi z najgłośniejszych.


    - Jak można usłyszeć z nagrań to właśnie S i k o r s k i planował „zaje...ć PiS” komisją śledczą. Oto fragment gaworzenia obu dostojnych byłych już członków rządu kliki POWSI-PSL:

    S i k o r s k i : "Ty, ja uważam, że można zaj..ać PiS komisją specjalną w sprawie Macierewicza".
    Rostowski: "No a co innego jest dzisiaj?"
    S i k o r s k i : "No taaaak. Kaczyński się przyspawał do Macierewicza i teraz trzeba Macierewiczem ich obu na dno pociągnąć. To, co jest w materiałach prokuratorskich jest miażdżące. Można zrobić dwuletni cyrk. I niech oni się tłumaczą"
    Rostowski: "Dobrze, tylko trzeba namówić. Musisz Donalda namówić".
  • ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    2015-06-11 09:32
    Po to przedszkolaki , ...Putin spoglada zadowolony !

    Gdyby byl Ziobro + PIS
    to Stonoga bylby martwy...popelnil samobojstwo jak p. Barbara Blida...!

    Odciski palcow wytarte ! hel i sztuczna mgla !
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.