• ~POśmiewisko
    2015-06-11 13:37
    Zostały im już same matoły...
  • ~realista
    2015-06-11 15:12
    Tych odwolanych to zastapia kolejne POlskie POkraki.
  • ~Nawigator
    2015-06-12 22:00
    Panowie, PO-to Partia Okazyjna i tak ją nazywajmy.
  • ~do gnoja
    2015-06-12 11:36
    Jedne POdłe świnie zastąpią odpędzone
    knury od koryta !!!
    PO to wielka chlewnia, wielki burdel
    z groźną Burdel Mamą na czele !
    Kto jeszcze POpiera Koparę ?
    Żłodzieje i banda przestępców !!!
  • ~Autor znany
    2015-06-11 21:46
    Złodzieje, szubrawcy uciekają z oczu, to są tak zwane dymisje.
    NIECH WRESZCIE szubrawcy a pieniący się rządzonymi (Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe ) znajdą si w kryminale!!!

    DOŚĆ JUŻ TEGO OKRADANIA NAS POLAKÓW -POLSKI ! !!!
  • ~SKOK Cookies umoczonych w Pis
    2015-06-12 11:02
    PISDUDA aż pali się do rządzenia, chociaż reprezentuje opozycyjny nierząd - dać go na czoło, niech zobaczy, jak się rządzi Polską, a nie tylko usługuje Fu.jarkowi na wycieraczce.
  • ~wyb
    2015-06-11 17:24
    Mnie to lotto,mam wywalone na nich.Jakby mieli odrobinę honoru,to cały Rząd podali by do dymisji i wybory zrobili razem z referendum.I tak szans nie mają żadnych,a koszty dubeltowe.
  • ~mostek
    2015-06-11 17:18
    SZOK !
    „Washington Post” Michael E. Miller zwraca uwagę, że cała sprawa przypomina thriller szpiegowski z podsłuchami i ekskluzywnymi restauracjami w tle. Dziennikarz nie omieszkał zwrócić uwagi czytelników na fakt, że nagrani na taśmach politycy pili wino kosztujące 1200 dolarów... za butelkę.
  • ~OMEN
    2015-06-11 16:56
    Taa... Tych trzech na zdjęciu to zastąpią : C**J , DUPA i KAMIENI KUPA.
  • ~figtłapa
    2015-06-11 16:39
    @ Wiesio bicz na PiSmatołki - STEFCIU ODPUŚĆ , już koniec.Szkoda prądu z moich POdatków. Szczaw się kończy a mirabelki dopiero we wrzeżniu. POwiedz jak mam przeżyć do tego czasu.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.