Atak grypy. Wykupują czosnek i... wódkę
Panika na Ukrainie. Tylko w Tarnopolu na zachodzie kraju zmarło na grypę od 10 do 16 osób. Ludzie boją się, że to wirus H1/N1. Ze sklepów masowo wykupują zapasy czosnku, cebuli i... wódki.
- Przez świńską grypę odwołali mecz
- Ukraina prosi Polskę o lekarstwa
- Ukraińska grypa zaraziła 40 tysięcy osób
- Kaczyński do Tuska: Ukraina prosi o leki
- Już pięć tysięcy ofiar świńskiej grypy
- Ten garnitur zwalcza grypę
- Świńska grypa w Paris St. Germain
- Inwestujesz? Kupuj czosnek!
- Stan zagrożenia w USA. Przez świńską grypę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ciągu zaledwie tygodnia na terenie obwodu tarnopolskiego zdiagnozowano 10 tys. przypadków grypy.
"Istnieje olbrzymie niebezpieczeństwo, że nie była to zwykła grypa, ale jej świńska odmiana. Nigdy wcześniej nie notowaliśmy tylu zgonów w tak krótkim czasie" - mówił epidemiolog Fedir Łapij. "Spośród 95 hospitalizowanych tarnopolan 25 znajduje się w ciężkim stanie" - informował wiceminister zdrowia Wasyl Łazoriszyneć.
Wielu mieszkańców Tarnopola nie rusza się na ulicę bez maseczki ochronnej, zaś ze sklepów znikają zapasy czosnku, cebuli i... wódki. Nie pomagają nawet uspokajające doniesienia władz, które przypominają, że corocznie z powodu zwykłej grypy umiera 6,5 tys. Ukraińców.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!