Piraci żądają okupu za porwanych żeglarzy
Aż siedmiu milionów dolarów chcą somalijscy piraci za parę żeglarzy porwanych z jachtu na Oceanie Indyjskim. Paul i Rachel Chandlerowie zostali uprowadzeni z wód na północ od Seszeli. Teraz są już w Somalii i ich los jest w rękach piratów.
- "Piraci karmili nas lodami"
- Piraci zwolnili chemikaliowiec z załogą
- Piraci zatakowali na Oceanie Indyjskim
- Sąd uwolnił pirata, bo jest zbyt młody
- Żądają 4 milionów dolarów okupu za statek
- Piraci otworzyli własną giełdę
- Nastoletnia żeglarka jednak popłynie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informacje o żądaniu okupu podała telewizja BBC, do której zadzwonił człowiek podający się za członka gangu porywaczy. Uzbrojeni napastnicy porwali Paula i Rachel Chandlerów w ubiegły piątek, gdy para 50-latków żeglowała na wodach międzynarodowych na północ od Seszeli.
Porywacze przetransportowali Chandlerów na somalijskie wybrzeże. BBC cytuje anonimowego informatora, który miał powiedzieć przez telefon: "Jeśli oni nie zrobią nam krzywdy, to my ich nie skrzywdzimy".
W rozmowie telefonicznej z bratem, Rachel Chandler powiedziała, że obydwoje "radzą sobie" z tą sytuacją i że porywacze dali im wodę i jedzenie. Siostrzenica porwanej pary powiedziała, że rodzina jest świadoma żądań piratów i że "zastanowi się nad nimi".
Piraci są od wielu lat plagą morskich szlaków wiodących w pobliżu wybrzeży Somalii. Statki wojenne z 16 państw patrolują te wody, by zapobiec porwaniom, ale piraci polują już nawet w odległych rejonach Oceanu Indyjskiego.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!