Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Właściciel Spartaka zastrzelony w Moskwie

2009-11-02 | Ostatnia aktualizacja: 20:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niezidentyfikowani sprawcy zastrzeli w centrum Moskwy znanego rosyjskiego biznesmena Szabtaja von Kalmanowicza, dyrektora popularnego centrum handlowego Rynek Tiszyński i właściciela stołecznego klubu kobiecej koszykówki Spartaka.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do zamachu na 60-letniego Kalmanowicza doszło ok. 16.50 czasu moskiewskiego (14.50 czasu polskiego) w pobliżu Klasztoru Nowodziewiczego. Napastnicy ostrzelali z broni automatycznej samochód marki Mercedes, którym jechał przedsiębiorca. Kalmanowicz zginął na miejscu. Ciężko ranny został jego kierowca.

Zamachowcy odjechali z miejsca zdarzenia autem Łada Priora. Pościg nie przyniósł rezultatów.

Rynek Tiszyński to jeden z większych obiektów handlowych w centrum Moskwy. Natomiast Spartak jest jednym z najlepszych klubów kobiecej koszykówki w Europie, zwycięzcą trzech ostatnich rozgrywek Euroligi.

Według niektórych źródeł zamordowany biznesmen był związany z Wiaczesławem Iwańkowem, ps. "Japończyk" - ojcem chrzestnym rosyjskiej mafii, postrzelonym latem tego roku w Moskwie i zmarłym w ubiegłym miesiącu wskutek odniesionych ran.

Kalmanowicz to także dawny partner biznesowy znanego rosyjskiego piosenkarza Josifa Kobzona. Był też organizatorem koncertów w Rosji wielu gwiazd, m.in. Michaela Jacksona, Toma Jonesa, Lizy Minnelli i Jose Carrerasa.

Kalmanowicz pochodził z Litwy. W 1971 roku razem z rodzicami wyjechał do Izraela. Ukończył Uniwersytet Jerozolimski. Później zajął się handlem i biznesem budowlanym. Na początku lat 80. uchodził za jednego z najbogatszych przybyszów z b. ZSRR w Izraelu.

W 1988 roku sąd w Izraelu skazał go na 9 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz ZSRR. W roku 1993 został przedterminowo zwolniony i wyjechał do Rosji.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«