ONZ wycofuje siły w Afganistanie
Ponad połowa pracowników Organizacji Narodów Zjednoczonych w Afganistanie zostanie przeniesiona w bezpieczne miejsce. Decyzja zapadła po krwawym październikowym zamachu, w którym talibowie zabili w centrum Kabulu pięciu zagranicznych pracowników ONZ.
- 30 mln dolarów - to się nazywa łapówka
- Tak bogate kraje oszukały biedne
- Karzaj oficjalnie prezydentem Afganistanu
- Brytyjczycy: W Afganistanie nie wygramy
- Afgańskie patrole na niby
- "Wyjdźmy z czarnej dziury"
- Talibowie mieli zakładników w centrum Kabulu
- Obama wyśle na talibów więcej Europejczyków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzecznik ONZ Aleem Siddique zapowiada, że organizacja przemieści około 600 spośród swych 1100 międzynarodowych pracowników na okres od 4 do 5 tygodni. Niektórzy zostaną przeniesieni w bezpieczniejsze miejsca w Afganistanie, a inni za granicę.
"Organizacja będzie w tym czasie poszukiwać bezpieczniejszej stałej siedziby" - dodał Siddique. Obecnie większość międzynarodowych pracowników mieszka w ponad 90 pensjonatach i hotelach w Kabulu.
Jak podkreślił rzecznik, nie chodzi o wycofanie części pracowników ani o ograniczenie działalności, tylko o skupienie pracowników w jednym miejscu, by można ich było lepiej chronić.
"Narody Zjednoczone są w Afganistanie od pół wieku i nie zamierzają teraz odejść. Afgański naród chce, byśmy byli tu obecni" - zaznaczył Siddique.
28 października afgańscy talibowie podczas ataku na prywatny pensjonat w Kabulu zabili pięciu pracowników ONZ.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!