Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Merkel była w saunie, gdy padał mur

2009-11-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Co robiła obecna kanclerz Niemiec, gdy 20 lat temu padał mur berliński? Angela Merkel poszła do... sauny. Jak wyznała w dzienniku "Frankfurter Rundschau", nie wierzyła, że granica będzie otwarta tego wieczoru i będzie mogła bez problemu przejść do Berlina Zachodniego.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Merkel relacjonuje, że pamiętnego dnia była w Berlinie i oglądała w telewizji konferencję prasową funkcjonariusza SED Guentera Schabowskiego, na której zapowiedziano nowe zasady podróżowania przez granice NRD.

"Zadzwoniłam natychmiast do mojej matki, by przypomnieć jej o naszym starym postanowieniu: gdy mur nie będzie nas już ograniczać, pójdziemy do hotelu Kempinski na ostrygi. Obie nie liczyłyśmy się jednak z tym, że granica zostanie otwarta jeszcze tego samego wieczoru" - przyznała Merkel.

"A zatem, jak w każdy czwartek poszłam do sauny" - wyznaje szefowa niemieckiego rządu, która w 1989 r. była pracownikiem naukowym w Centralnym Instytucie Chemii Fizycznej Akademii Nauk w stolicy dawnej NRD.

"Gdy wracałam, usłyszałam, że przejście graniczne na Bornholmer Strasse jest otwarte. Natychmiast tam pobiegłam i razem z tysiącami innych ludzi przeszłam przez granicę na Zachód. Tak jak każdy czułam niewiarygodną radość" - przyznaje Merkel.

Jak dodaje, w Berlinie Zachodnim przyjęta została bardzo serdecznie. "W zupełnie obcym mieszkaniu wznieśliśmy toast puszką piwa za otwarcie muru. Potem wróciłam do domu, na wschód" - relacjonuje.

Dopiero po zburzeniu muru berlińskiego Angela Merkel postanowiła zaangażować się w politykę. Pod koniec 1989 r. przystąpiła do partii Demokratischer Aufbruch (Przełom Demokratyczny). W pierwszym demokratycznym rządzie NRD Lothara de Maiziere'a została zastępcą rzecznika prasowego, zaś po zjednoczeniu Niemiec i wyborach weszła do rządu Helmuta Kohla.

Merkel ocenia we "Frankfurter Rundschau", że NRD była państwem zbudowanym na bezprawiu. "Ale obok reżimu SED istniało również prywatne życie. Zawieraliśmy przyjaźnie, śmialiśmy się i płakaliśmy, jak każdy człowiek. Nasi rodzice mieli czasem lepszy czasem gorszy humor, mieliśmy piękne święta Bożego Narodzenia i wspaniałe urlopy. Dzięki Bogu życie nie składało się tylko z tego państwa" - podkreśla niemiecka kanclerz.

Przyznała też, że często myślała o tym, by złożyć wniosek o pozwolenie na wyjazd na stałe z NRD. "Ale moje więzi z przyjaciółmi, rodzicami, krewnymi były zbyt silne, bym mogła zostawić moje całe otoczenie i moje życie" - dodała.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«