Urządził jatkę, a potem uciekł do mamy
Znów krwawa strzelanina w Stanach Zjednoczonych. Dzień po masakrze w bazie wojskowej w Teksasie, w Orlando na Florydzie szaleniec wdarł się do biurowca, w którym kiedyś pracował. Zastrzelił jedną osobę, a sześć innych ranił. Potem ukrył się u matki. Tam znalazła go policja.
- Szalony fizyk szykował wielkie morderstwo
- Strzelanina z policją. Jedna osoba zabita
- Amerykanie opłakują ofiary strzelaniny
- Strzelali do policjantów. Usłyszeli zarzuty
- Krwawa masakra w największej bazie USA
- Dwie ofiary strzelaniny w Bonn
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mordercą okazał się 40-letni Jason Rodriguez, który kiedyś pracował w mającej siedzibę w tym gmachu pracowni architektonicznej - informuje policja. Rodriguez został przed dwoma laty zwolniony z pracy z powodu "niskiej wydajności".
Po strzelaninie uciekł i schronił się w domu matki. Oddał się w ręce policji, gdy funkcjonariusze zauważyli go przez okno i kazali mu wyjść.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!