Zastrzelił 13 osób. "On kocha Amerykę"
Mieszkający na Zachodnim Brzegu Jordanu wuj sprawcy czwartkowej masakry w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie twierdzi, że jego bratanek... kocha Amerykę i chce służyć swojemu krajowi. Wojskowy psychiatra, 39-letni major Nidal Malik Hasan, zastrzelił 13 osób, a ranił 30.
- Amerykanie opłakują ofiary strzelaniny
- Islamista podjudzał do masakry w Fort Hood?
- Krwawa masakra w największej bazie USA
- Morderca z Fort Hood usłyszał zarzuty
- Obama: Morderca żołnierzy będzie ukarany
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ofiary znajdowały się w tzw. Centrum Gotowości Bojowej, gdzie kieruje się żołnierzy na testy medyczne przed wysłaniem na front lub tuż po powrocie z wojny. Sam Nidal Malik Hasan został postrzelony i obecnie przebywa w szpitalu.
Jego wuj, 64-letni Rafik Hamad, powiedział, że po raz ostatni widział swego bratanka przed dwoma laty. Jak zauważył, Nidal był wstrząśnięty trudnymi przypadkami, jakie leczył jako psychiatra w wojsku, lecz chciał służyć swemu krajowi z uwagi na możliwości, jakie otrzymał będąc Amerykaninem.
Wuj sprawcy masakry dodał, że jego bratanek był nękany przez innych żołnierzy z powodu swojego wyznania, lecz podkreślił, że Nidal nie miał im tego za złe.
Nidal Malik Hasan jest gorliwym muzułmaninem. Jego rodzina pochodziła z Jordanii. Według jednego z krewnych, Nidal, który wkrótce miał zostać wysłany do Afganistanu, wszelkimi sposobami starał się uniknąć wysłania na front.
Obecnie toczy się śledztwo w sprawie motywów i ewentualnych problemów psychicznych Hasana.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!