Pomnik dla cebuli. Uratowała przed grypą
W Drohobyczu na Ukrainie stanie pomnik cebuli. Plany takie snuje mer miasta Mykoła Huk, wdzięczny cebuli za ochronę mieszkańców przed epidemią grypy - podał portal zik.com.ua. "Społeczeństwo wytrwało dzięki cebuli i za to należy się jej pomnik" - powiedział Huk na naradzie w miejscowym ratuszu.
- Nowa grypa sparaliżowała Włochy
- Grypa szaleje, zamknięte szkoły
- Sposób na grypę? Dozowniki ze święconą wodą
- Świńska grypa. Histeria za nasza granicą
- Polacy zagrypieni jak nigdy
- Na Ukrainie choruje prawie milion ludzi
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mer przyznał, że Drohobycz był całkowicie nieprzygotowany do walki z epidemią. W aptekach brakowało leków, masek ochronnych, a w sklepach środków dezynfekcyjnych. "Huk uważa, że chorobę udało się pokonać dzięki medycynie ludowej i dzięki cebuli i czosnkowi" - czytamy.
Portal relacjonuje, że uczestnicy narady w drohobyckim ratuszu nie potraktowali pomysłu mera w kategoriach żartu. Drohobycz od wieków słynął z uprawy cebuli, a jedna z dzielnic miasta nazywana jest nawet "cebulnikami" - wyjaśnił zik.com.ua.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!