Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Bruni: Wybory interesowały mnie jak mecz

2009-11-13 | Ostatnia aktualizacja: 20:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Małżonka prezydenta Francji Carla Bruni-Sarkozy zapewnia, że nie ma na męża żadnego politycznego wpływu. "Daję mężowi rady, jeśli o nie poprosi, ale on nigdy się ze mną nie konsultuje w sprawach politycznych, bo się na tym w ogóle nie znam" - powiedziała Carla Bruni-Sarkozy w wywiadzie dla "Elle".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Bruni-Sarkozy wyznaje, że przed wyjściem za mąż "przelatywała w dziennikach strony polityczne" i "interesowała się wyborami prezydenckimi tak, jak niektórzy interesują się meczem piłkarskim". "W małżeństwie jedno ma wpływ osobisty na drugie, ale ja nie mam żadnego wpływu politycznego na swojego męża. Całe szczęście, bo inaczej byłoby piekło!" - oznajmiła.

Media przypisują francuskiej pierwszej damie przede wszystkim wpływ na obsadę wysokich stanowisk w sferze kultury i mediów, które dobrze zna. "Wszystkich tych, co do których podejrzewano, że zostali obsadzeni przeze mnie, mój mąż znał niezależnie ode mnie" - zapewniła.

"Zapytał mnie przy obiedzie o zdanie co do (ministra kultury) Frederica Mitterranda, jak również innych zaprzyjaźnionych artystów. O wszystkich miałam pozytywną opinię! Ale on już podjął decyzję" - zaznaczyła. Jak wyznała, nie ma "natury bojowniczki, nawet o sprawy, które jej szczególnie leżą na sercu".

"Są dwie Carle Bruni - jedna wyimaginowana, o której życiu opowiadają inni, i druga prawdziwa, którą jestem ja i która patrzy na tę pierwszą z rozbawieniem, a czasem ze zdziwieniem" - dodała.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«