Zginą, bo odważyli się protestować
Pięć osób zostało w Iranie skazanych na karę śmierci w związku z protestami po wyborach prezydenckich w czerwcu.
- "Program nuklearny? Nie ma o czym rozmawiać"
- Iran zmieni stolicę przez trzęsienia ziemi?
- Irańskie zakłady pod Kum ruszą w 2011 r.
- Kierowca tira skazany w Iranie na dożywocie
- Policja strzelała do demonstrantów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według irańskiej państwowej sieci radiowo-telewizyjnej IRIB, 81 osób otrzymało wyroki więzienia do 15 lat w związku z protestami.
Powołując się na oświadczenie sądu w Teheranie, stacja podała, że skazani na śmierć byli członkami "grup kontrrewolucyjnych" lub też byli z nimi związani. Sąd poinformował, że wyroki nie są jeszcze ostateczne i można się od nich odwoływać.
Nie jest jasne, czy skazani są tymi samymi osobami, o których pisał wcześniej w tym tygodniu portal internetowy związany z ruchem reformatorskim, informując o pięciu wyrokach śmierci.
W październiku agencja prasowa IRNA podała, że trzy osoby zostały skazane na śmierć, a zarzuty wobec nich dotyczyły powyborczych demonstracji i powiązań z irańską opozycją na emigracji.
Po wyborach prezydenckich w Iranie na początku czerwca rozpoczęły się masowe demonstracje zwolenników pokonanych w wyborach kandydatów reformatorskich. Protestujący oskarżali prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, który ubiegał się o reelekcję, o sfałszowanie głosowania.
Zatrzymano tysiące ludzi, a elitarne siły Strażników Rewolucji stłumiły protesty. Obserwatorzy ocenili te zajścia jako najpoważniejszy kryzys wewnętrzny w Iranie od czasów rewolucji islamskiej w 1979 roku.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!