Dziennik.plŚwiat

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Polański nigdy nie da zgody na ekstradycję

2009-11-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:45 | Komentarze: 0 | skomentuj

Roman Polański, przebywający w areszcie w Szwajcarii, "nigdy nie zgodzi się na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych" - oświadczył wjego adwokat Herve Temime, udzielając wywiadu "Le Figaro". Reżyser jest od 31 lat ścigany przez prokuratorów z Los Angeles za seks z trzynastolatką.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Podnieśliśmy kwestię przedawnienia sprawy sprzed 30 lat. Konwencja o ekstradycji podpisana między Szwajcarią a Stanami Zjednoczonymi w ogóle się co do tego nie wypowiada, wobec czego sąd powinien się kierować ogólnymi zasadami obowiązującymi w prawie" - powiedział Temime.

Zgodnie z prawem obowiązującym w większości krajów czyn zarzucany Polańskiemu uległ przedawnieniu.

"Jesteśmy zdania - dodał adwokat - że pan Polański nie może liczyć na obiektywny proces w Los Angeles".

Mecenas Temime uważa, że Roman Polański już "odcierpiał swą karę w 1978 roku, kiedy był zatrzymany przez 42 dni i poddawany testom psychologicznym".

Nawiązując do złożonego ponownie 3 listopada wniosku o tymczasowe zwolnienie Polańskiego z aresztu tymczasowego, mecenas Temime oświadczył: "Oczekujemy, że prośba o zwolnienie z aresztu zostanie wkrótce zaakceptowana. Osobiście uważam, że przedłużenie jego aresztu stanowiłoby akt wyjątkowo niesprawiedliwy".

Sąd karny w Bellinzonie zapowiedział, że podejmie decyzję w sprawie wniosku Polańskiego "w ciągu dwóch lub trzech tygodni". W tym wniosku reżyser odwołał się od decyzji szwajcarskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, które nie zgodziło się na jego zwolnienie za kaucją.

Filmowiec został aresztowany na lotnisku w Zurychu 26 września i umieszczony w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. USA przedstawiły już Szwajcarom wniosek o jego ekstradycję, który jest rozpatrywany przez szwajcarski sąd federalny. Od jego decyzji Polański będzie mógł się odwołać.

Wymiar sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych zarzuca reżyserowi, że w 1977 roku w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem postępowania karnego w USA Polański zbiegł do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«