Zobacz, kto zarabia na szczepieniach

2009-11-21 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Nie rozumiem, dlaczego szczepionka przeciwko świńskiej grypie jest celem tak zajadłych ataków. Rozhisteryzowani politycy, którzy nią straszą obywateli, grubo się mylą" - mówi Paul Offit, nazywany przez wrogów Doktorem Zyskiem. Offit jest oskarżany o chodzenie na pasku koncernów farmaceutycznych.

Pogoda

POLSKA

Środa 2013-05-22

temp. min 3°C max. 21°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

RENATA KIM: Nazywają pana dziwką koncernów farmaceutycznych, doktorem Zyskiem. Bardzo bolą takie epitety?
PAUL OFFIT*: Nie.

I nie przeszkadza panu miano największego szkodnika wśród amerykańskich lekarzy?
Nie. Bo wiem, dlaczego robię to, co robię. I wiem, czego już dokonałem. Jestem wynalazcą szczepionki przeciwko rotawirusowi, która codziennie ratuje życie dwóm tysiącom dzieci na świecie. Pracowałem nad nią 25 lat. Więc mam prawo być dumny z siebie. Bardziej przejmuje się moja żona, która serfuje po sieci i dowiaduje się z niej, że jestem wcieleniem wszelkiego zła i trzeba mnie powiesić na najbliższej gałęzi.

Czym się pan tak swoim przeciwnikom naraził?
Tym, że publicznie udowadniam, iż szczepionki nie szkodzą. Że nie mogą spowodować autyzmu, choroby autoimmunologicznej ani żadnej innej. Wielu rodziców, których dzieci chorują na autyzm, nie może mi wybaczyć tego, że jestem orędownikiem powszechnego szczepienia dzieci. Są głęboko przekonani, że właśnie z tego powodu ich dziecko zachorowało. Opowiadają, że niemowlę było zdrowe do chwili otrzymania pierwszych zastrzyków. Potem nagle straciło kontakt wzrokowy z otoczeniem i zdolność porozumiewania się. Nie wierzą, gdy przekonuję, że to nie szczepionka wywołała autyzm. Myślą, że jestem maniakiem, ale gdyby posłuchali mnie choć przez chwilę, zrozumieliby, że chcę dokładnie tego samego co oni, czyli dobra najmłodszych.

Ale oskarżają pana nie tylko rozżaleni rodzice. Zaciekle atakuje pana również znany aktywista ekologiczny Robert Kennedy junior, twierdząc, że jest pan na pasku wypłat koncernów farmaceutycznych.
Jeśli Bobby chce ze mnie zrobić szkodnika i diabła, to najwyraźniej nie przyjrzał się dokładnie moim dokonaniom naukowym. Robi mi się niedobrze, gdy muszę tłumaczyć się przed mediami z mojej rzekomej współpracy z przemysłem farmaceutycznym. Powtórzę raz jeszcze: koncerny mi nie płacą. Jestem wynalazcą szczepionki przeciw rotawirusowi, ale prawa do niej ma szpital dziecięcy w Filadelfii, w którym pracuję. Ja jestem własnością szpitala, więc szczepionka też. Kiedy została opatentowana, to właśnie szpital dostał za nią pieniądze, a do mnie trafił zaledwie ułamek całej kwoty. Nie mam żadnych bezpośrednich związków z jakąkolwiek firmą farmaceutyczną. A nawet gdybym miał, to nie miałoby to żadnego znaczenia. Liczą się tylko rzetelne informacje na temat wirusów.

Renata Kim
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda

Routery jakiej marki uważasz za najlepsze i polecasz innym?