Uczeni straszą grypą, bo są przekupieni
Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię grypy i kazała rządom kupować szczepionki, bo eksperci WHO biorą łapówki od firm farmaceutycznych - pisze duński "Information". Koncerny zarobią na tym 7 miliardów euro. A nieprzekupny uczony mówi, że WHO celowo nie zaleca, by myć ręce.
- W Polsce już 2,6 mln szczepionek na grypę
- Donos do prokuratury na brak szczepionek
- Ubezpiecz się od świńskiej grypy
- Jedziesz się szczepić do Szwecji? Zapomnij
- Kopacz: Jestem nieczuła na naciski
- Czesi mogą szczepić się przeciwko A/H1N1
- Już 736 przypadków zakażenia A/H1N1
- 344 potwierdzone przypadki A/H1N1 w Polsce
- Polska prosi Szwecję o szczepionkę
- Wszyscy chcą zarabiać na grypie
- Szpital błaga o sztuczne płuco
- 680 przypadków A/H1N1 w Polsce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cytowany przez Polskie Radio i wypowiadający się dla "Information" profesor epidemiologii z Cochrane Center w Rzymie, Tom Jefferson mówi, że uchodzący za niezależnych
ekspertów doradcy zarabiają pieniądze w firmach farmaceutycznych.
Jak podkreśla Jefferson, choć naturalne środki zaradcze przeciw grypie (jak higiena i częste mycie rąk) mogą być skuteczniejsze i tańsze niż szczepionka, w dokumentach WHO wspomina się o
tym zaledwie kilka razy, podczas gdy o szczepionkach kilkadziesiąt - relacjonuje artykuł serwis Polskiego Radia.
Z tekstu w "Information" dowiadujemy się również, że na zwykłą, sezonową grypę umiera co roku pół miliona ludzi. Tymczasem świński szczep wirusa pochłonął dotąd... 6
tysięcy ofiar. Psychoza, która zapanowała z powodu zwiększonej liczby zakażeń A/H1N1, jest moderowana przez władze jednostek odpowiadających za bezpieczeństwo zdrowotne. A jednostki te
wydają raporty, które zgodne są z duchem polityki marketingowej firm farmaceutycznych.
Warto przy okazji wspomnieć, że z doniesień prasowych wynika, iż niektóre koncerny wydają na badania naukowe 11 proc. budżetu, podczas gdy nakłady na na reklamę i public realtions wynoszą
38 procent.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!