Polański zostaje w areszcie na weekend
Roman Polański nie wyjdzie z aresztu w tym tygodniu. Tamtejszy resort sprawiedliwości potrzebuje kilku dni, by przygotować się do wyjścia reżysera. Chodzi o przetestowanie elektronicznego nadzoru, który ma być zamontowany w szwajcarskiej willi Polańskiego i o zaksięgowanie kaucji.
- Rodzina Polańskiego "udręczona rozłąką"
- Wypuszczą Polańskiego, bo jest stary
- Polański wolny. Zastępczyni Buzka oburzona
- "Polański to nie egzotyczne zwierzę"
- Nie zakażą Polańskiemu przyjmować gości
- Polański nie wyjdzie przed piątkiem
- Zmieniają willę Polańskiego w twierdzę
- Polański wychodzi na wolność. W obroży
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zwolnienie Romana Polańskiego za kaucją ze szwajcarskiego aresztu nie nastąpi przed poniedziałkiem - powiadomił w piątek rzecznik ministerstwa sprawiedliwości Folco Galli. Dodał, że
kaucja w wysokości 4,5 mln franków (3 mln euro) nie została jeszcze wpłacona.
Polański "nie będzie przeniesiony do (swojej rezydencji w Gstaad) ani dzisiaj, ani w ten weekend" - oznajmił rzecznik. Wskazał, że potrzeba więcej czasu na spełnienie
warunków, na mocy których reżyser ma przebywać w areszcie domowym.
Zgodnie ze środowym orzeczeniem Federalnego Sądu Karnego w Bellinzonie Polański będzie mógł w areszcie domowym oczekiwać na decyzję o swej ewentualnej ekstradycji do USA.
W czwartek ministerstwo sprawiedliwości oznajmiło, że nie będzie się odwoływać od postanowienia sądu. Zastrzegło, że zwolnienie nastąpi po wpłaceniu przez Polańskiego kaucji, złożeniu
dokumentów tożsamości i uprawniających do podróży oraz zainstalowaniu i przetestowaniu systemu nadzoru elektronicznego.
Polański został zatrzymany na lotnisku w Zurychu 26 września tego roku na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku i umieszczony w areszcie ekstradycyjnym. USA przedstawiły już
Szwajcarom wniosek o jego ekstradycję, który jest rozpatrywany przez sąd federalny. Od jego decyzji Polański może się jeszcze odwoływać.
Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca reżyserowi, że w 1977 roku uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest
automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem postępowania karnego w USA Polański zbiegł do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!