Mogli złapać bin Ladena. Odwołali akcję
Najbardziej poszukiwany terrorysta świata Osama bin Laden był w zasięgu żołnierzy amerykańskich w grudniu 2001 roku w górach Tora Bora we wschodnim Afganistanie. Co jednak zrobili dowódcy wojsk USA? Zdecydowali o... zakończeniu akcji - twierdzą autorzy raportu na ten temat.
- Dowódca Talibów nie chce negocjować
- Al-Kaida ma problem. Przez finanse
- Bin Laden żyje, a nie można go złapać
- W USA nie chcą wysyłać żołnierzy na wojnę
- Obama zadzwonił, Tusk się zgodził
- Obama wie, jak wygrać w Afganistanie
- Żona bin Ladena: Mąż bił dzieci za uśmiech
- Al-Kaida grozi: Wiemy o tajnych więzieniach
- Bin Laden żyje. Nagrał pogróżki dla Europy
- Al-Kaida grozi Niemcom powtórką z Hiszpanii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dowódcy wojsk USA podjęli decyzję zaprzestania zakrojonej na szeroką skalę operacji, mającej na celu pochwycenie lub zabicie bin Ladena - głosi raport opracowany przez współpracowników demokratycznych członków komisji spraw zagranicznych Senatu.
Autorzy raportu podkreślają, że decyzja ta miała daleko idące konsekwencje w postaci umocnienia się rebeliantów w Afganistanie i rozprzestrzenienia się wojny domowej na cały kraj, a ostatnio nawet na sąsiedni Pakistan. Raport przygotowano na zlecenie przewodniczącego komisji, demokratycznego senatora Johna Kerry'ego, przed spodziewaną decyzją prezydenta Baracka Obamy zwiększenia sił USA w Afganistanie.
Kerry, który w 2004 r. był demokratycznym kandydatem na prezydenta, od dawna utrzymuje, że republikańska administracja George'a W. Busha zaprzepaściła okazję pochwycenia bin Ladena i jego czołowych współpracowników, po zaledwie 3 miesiącach od ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 r. Odpowiedzialny ma być za to nie tylko Bush, ale także ówczesny sekretarz obrony Donald Rumsfeld i dowódca sił USA gen. Tommy Franks.
Fatalny w skutkach błąd miano popełnić 16 grudnia 2001 r. kiedy bin Laden był osaczony w swej górskiej kryjówce po atakach lotniczych. Zamiast zmasowanej operacji naziemnej, do akcji skierowano zaledwie 100 komandosów wspieranych przez afgańską policję. Umożliwiło to bin Ladenowi wymknięcie się z okrążenia i ucieczkę do Pakistanu - twierdzą autorzy raportu.
Raport, chociaż ograniczony do analizy operacji wojskowych sprzed 8 lat, może jednak być także odczytywany jako przestroga dla tych, którzy sprzeciwiają się teraz zwiększeniu sił USA w Afganistanie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!