Brutalna bójka przed klubem słynnego rapera
Słynny raper i mąż Beyonce, Jay-Z, w tarapatach! Ochroniarze należącego do niego klubu 40/40 brutalnie pobili dwóch gości. Na amatorskim nagraniu widać, jak na parkingu przed lokalem najpierw kopią leżącego, a potem całą grupą rzucają się na drugiego, próbującego się bronić mężczyznę.
- Jay-Z bije króla. Elvis zdetronizowany
- Rihanna i Jay-Z uciekają z miasta! Zobacz
- Mówią o nim "ikona hip-hopu". O kim?
- Jay-Z: Nauczyłem się robić wybitne koncerty
- Jay-Z: Beyoncé to czarna Brigitte Bardot
- Dwóch Szkotów skazanych za pobicie Polaka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według policji z Atlantic City - gdzie mieści się klub - ochroniarze poprosili dwóch mężczyzn, 25- i 26-letniego, by opuścili lokal. Obaj "źle się zachowywali". Ponieważ młodzi ludzie nie zamierzali pokornie wyjść z lokalu, ochrona sama postanowiła wymierzyć sprawiedliwość.
Na nagraniu widać, że do walki przeciwko dwóm mężczyznom stanęło kilkunastu ochroniarzy. Leżącego skopali, a obserwującego bijatykę bili m.in. po twarzy, próbowali dusić. Podczas przesłuchania 25- i 26-latek twierdzili, że zostali też okradzeni z pieniędzy i zegarka, a ochrona potraktowała ich dodatkowo... gaśnicą.
Sam Jay-Z na razie milczy, jednak obsługa klubu wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że "incydent został sprowokowany". Jeden z ochroniarzy twierdzi bowiem, że został uderzony w twarz i właśnie od tego zaczęła się bijatyka.
Zobacz bójkę przed klubem słynnego rapera:
p

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!