W USA nie chcą wysyłać żołnierzy na wojnę
Jeszcze zanim prezydent Barack Obama oficjalnie ogłosi plan wysłania dodatkowych wojsk do Afganistanu, w USA podnoszą się głosy przeciw tej decyzji. "To tragiczny błąd. Chyba nigdy się nie nauczymy" - napisał o planach prezydenta komentator "New York Timesa" Bob Herbert.
- Polski śmigłowiec rozbił się w Afganistanie
- NATO nie chce wspierać Obamy
- Talibowie: Nasz opór będzie mocniejszy
- Obama zadzwonił, Tusk się zgodził
- Tusk: Na wojnę pojedzie kilkuset żołnierzy
- Więcej Polaków na wojnę? Czekamy na Obamę
- Obama wie, jak wygrać w Afganistanie
- Mogli złapać bin Ladena. Odwołali akcję
- Karzaj apeluje do talibów z okazji Święta Ofiar
- Wyślemy więcej wojska do Afganistanu?
- USA sprzedadzą broń Tajwanowi? Chiny grożą
- Nie ma pieniędzy na wojnę. Komu rząd zabierze?
- NATO wyśle na wojnę kolejnych żołnierzy
- Dowódca Talibów nie chce negocjować
- Obama ogłosi nową strategię ws. Afganistanu
- 1,3 miliarda złotych na afgańską wojnę
- USA proszą o żołnierzy. Jedziemy na wojnę?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wyraża on opinię lewicowych Demokratów, którzy popierają Obamę, ale obawiają się, że eskalacja wojny doprowadzi do sytuacji podobnej jak za rządów demokratycznego prezydenta Lyndona Johnsona (1963-1969), którego prezydenturę pogrzebała wojna w Wietnamie.
Wielu Demokratów, z niektórymi przywódcami tej partii w Kongresie, uważa, że wojna w Afganistanie jest nie do wygrania i należy się stamtąd jak najprędzej wycofać.
W środę, a więc nazajutrz po wtorkowym przemówieniu prezydenta w West Point, w Kongresie rozpoczną się przesłuchania w sprawie Afganistanu. Ustawodawcy oczekują wyjaśnień, jaka dokładnie jest strategia rządu w Afganistanie, jakie stawia tam sobie cele i kiedy spodziewa się zakończenia operacji.
Jednym z głównych wątków przesłuchań będzie kwestia kosztów wysłania dodatkowych wojsk. Jak się oblicza, rząd USA wydaje na wojnę około 3,6 miliarda dolarów miesięcznie, ale kwota ta będzie się musiała zwiększyć wraz ze wzmocnieniem kontyngentu.
Biały Dom szacuje, że wysłanie dodatkowych ponad 30 tysięcy wojsk zwiększy koszty o ok. 30 miliardów dolarów rocznie, czyli po milionie dolarów na jednego żołnierza.
Szacunki Pentagonu są niższe - według resortu obrony, koszty wzrosną o "tylko" 15 mld dolarów rocznie. Zdaniem niezależnych ekspertów, o których wspomina wtorkowy "Wall Street Journal", to raczej Pentagon obliczył koszty trafnie.
Demokraci w Kongresie, którzy uważają, że Ameryki nie stać na eskalację wojny w obliczu ogromnego deficytu i długu publicznego, zaproponowali "podatek wojenny" w wysokości 1 proc. od wszystkich Amerykanów na finansowanie operacji afgańskiej. Najbogatsi mieliby nawet płacić 5 proc.
Pomysł ten przedstawił demokratyczny przewodniczący Komisji Przydziału Środków Budżetowych Izby Reprezentantów David Obey. Podatek nie ma praktycznie szans na uchwalenie - uważa się go za demonstrację PR-owską przeciwników wojny.
Republikanie generalnie popierają eskalację wojny. Niektórzy jednak zaczęli już krytykować Obamę za zapowiedź przedstawienia "strategii wyjścia".
Zdaniem republikańskiego senatora Johna Kyla, nie należy w ogóle mówić czegokolwiek, co byłoby zrozumiane jako harmonogram przyszłego wycofania się z Afganistanu, ponieważ ułatwi to zadanie talibom i Al-Kaidzie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!