Laureat pokojowego Nobla wysyła na wojnę
Lepszego miejsca na to przemówienie nie mógł wybrać. Barack Obama pojechał do najsłynniejszej akademii wojskowej w USA, by ogłosić, że wysyła do Afganistanu aż 30 tysięcy dodatkowych żołnierzy. Wcześniej dostał od Donalda Tuska obietnicę, że Polska też wyśle jeszcze więcej wojska.
- USA do Pakistanu: Walczcie z talibami!
- Zaskakujący kandydat do pokojowego Nobla
- Ameryka wie, że wszyscy jedziemy na śmierć
- W USA nie chcą wysyłać żołnierzy na wojnę
- Obama zadzwonił, Tusk się zgodził
- Obama wie, jak wygrać w Afganistanie
- Polski śmigłowiec rozbił się w Afganistanie
- NATO nie chce wspierać Obamy
- Talibowie: Nasz opór będzie mocniejszy
- Obama wyśle na talibów więcej Europejczyków
- Więcej Polaków na wojnę? Czekamy na Obamę
- Tusk: Na wojnę pojedzie kilkuset żołnierzy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przemawiając w West Point Obama oznajmił również, że za 18 miesięcy zamierza rozpocząć wycofywanie sił amerykańskich z Afganistanu. Liczy bowiem, że do tego czasu uda się wyszkolić dostatecznie silną armię i policję afgańską aby przejęły one na siebie zadania obrony kraju.
Amerykański prezydent wyraził też nadzieję na zwiększenie swoich kontyngentów przez kraje sojusznicze uczestniczące wspólnie z USA w operacji NATO w Afganistanie. "Niektóre kraje dostarczyły już dodatkowe oddziały i ufamy, że przybędą dalsze posiłki w najbliższych dniach i tygodniach" - powiedział.
Przywódca Stanów Zjednoczonych miał na myśli między innymi deklarację Polski, która wyśle na wojnę z talibami kolejnych kilkuset żołnierzy. Zapowiedział to już premier Donald Tusk, do którego kilkanaście godzin przed swoim przemówieniem zadzwonił Barack Obama.
Prezydent USA polemizował ze zwolennikami szybkiego wycofania się z Afganistanu, którzy porównują obecną wojnę do wojny w Wietnamie,w której militarne zaangażowanie się USA ocenia się powszechnie jako błąd.
Podkreślił, że w odróżnieniu od Wietnamu w latach 60-ych,Afganistan jest krajem, "skąd naród amerykański został zaatakowany i wciąż pozostaje celem dla tych samych ekstremistów, którzy planują dalsze ataki".
W ponad półgodzinnym wystąpieniu transmitowanym bezpośrednio przez kilka stacji telewizyjnych, Obama powiedział że celem operacji USA i NATO jest "rozbicie i pokonanie Al Kaidy w Afganistanie i Pakistanie oraz uniemożliwienie, by zagroziła wprzyszłości Ameryce i naszym sojusznikom".
Dodatkowe 30 tysięcy żołnierzy (a licząc z oddziałami wsparcia nawet ok. 34 tysięcy) będzie wysyłanych do Afganistanu etapami w pierwszej połowie przyszłego roku. Siły USA w tym kraju wzrosną w ten sposób do ponad 100 tysięcy ludzi. Pozostałe kraje NATO w Afganistanie w sumie niecałe 40 tysięcy żołnierzy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!