Byli agenci mogą być we władzach parlamentu
Bułgarski Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją zawarty w regulaminie parlamentu zakaz udziału w jego władzach byłych agentów i etatowych pracowników służb specjalnych okresu komunistycznego - poinformował Trybunał Konstytucyjny na swojej stronie internetowej.
- To on napisał tekst IPN o Kwaśniewskim
- Tak Kaczyński żartował z Kiszczakiem
- Bułgaria na skraju przepaści
- Trzech byłych agentów zasiada w rządzie
- Bułgaria i Rumunia cieszą się, bo są w Unii
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o zakazy sprawowania przez byłych agentów wyższych funkcji w Zgromadzeniu Narodowym, parlamentarnych komisjach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego, polityki zagranicznej i obronności,
oraz uczestniczenia w parlamentarnych delegacjach zagranicznych.
Zakazy te wprowadzono po wyborach parlamentarnych w lipcu br. na wniosek centroprawicowej Niebieskiej Koalicji, która sprzeciwiła się zamiarom rządzącej partii GERB, aby mianować historyka
Bożydara Dymitrowa na przewodniczącego parlamentarnej komisji kultury. Wiadomo było, że Dymitrow ma teczkę w SB jako były współpracownik. Ostatecznie premier Bojko Borysow wprowadził
Dymitrowa do rządu, tworząc dla niego specjalne stanowisko ministra bez teki i oświadczając, że osobiście odpowiada za swój wybór.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zakazy w regulaminie parlamentu ograniczają konstytucyjne prawa posłów oraz naruszają zapisaną w konstytucji równość wszystkich obywateli wobec
prawa.
Bułgarska ustawa lustracyjna nie zakazuje pełnienia funkcji publicznych po ujawnieniu faktu współpracy z byłymi służbami specjalnymi okresu komunistycznego.
W obecnym parlamencie zasiada ośmioro agentów: pięciu z nich to członkowie tureckiego Ruchu na rzecz Praw i Swobód, troje - rządzącej partii GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju
Bułgarii).
W rządzie są dwie osoby związane niegdyś ze służbami specjalnymi: Bożydar Dymitrow oraz wiceminister spraw wewnętrznych Pawlin Dymitrow. Trzeci były agent, wskazany przez komisję ds.
badania i ujawnienia archiwów byłej SB, wiceminister spraw zagranicznych Krasimir Kostow, podał się do dymisji po publikowaniu raportu komisji.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!