Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Żona premiera bełkotała na Twitterze

2009-12-08 | Ostatnia aktualizacja: 20:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Fvdfzsrsazxzzxcvbnmadgfhjjkqwrtyuuuiop" - ten intrygujący wpis pojawił się niedawno na profilu, jaki Sarah Brown założyła sobie na Twitterze. W mediach zawrzało, a służby specjalne zaczęły się zastanawiać, czy za tym dziwnym bełkotem nie stoi przypadekim jakiś zuchwały haker. Prawda okazała się jednak zupełnie inna...

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dopiero we wtorek premier wyjaśnił, że sprawcą zamieszania był jego trzyletni syn, któremu udało się stworzyć i wysłać wiadomość. "W zeszłym tygodniu osoby, śledzące na Twitterze moją żonę Sarah, otrzymały niezrozumiały komunikat, który mój najmłodszy syn wystukał na klawiaturze naszego komputera, naciskając <enter>, gdy żony nie było w pobliżu" - wyjaśnił Gordon Brown.

Już godzinę po ukazaniu się dziwnego komunikatu biuro premiera zostało wręcz zalane pytaniami od dziennikarzy, którzy chcieli wiedzieć, czy nie jest to atak hakerów; nie zabrakło teorii spiskowych.

Premier przyznał, że brak kontroli nad komputerem był błędem.

Natomiast Sarah Brown zapewniła - oczywiście na mikroblogu, ale tym razem we własnym komunikacie - że "w przyszłości będzie wyłączać komputer, gdy nie będzie go używać".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«