Będą bronić Stalina w Strasburgu
Czy Józef Stalin był "krwiożerczyk ludojadem"? Sąd w Moskwie uznał, że można go tak nazywać. Oddalił apelację wnuka komunistycznego władcy, który żądał odszkodowania za - jak mówił - znieważenie jego dziadka. Potomek Stalina jednak się nie poddaje. Poskarży się Trybunałowi Praw Człowieka.
- Stalin i Beria wracają na ulice Moskwy
- "Tylko 5 procent Rosjan wie o Katyniu"
- Miedwiediew: Nie można usprawiedliwiać Stalina
- Sowieci przywiązywali dzieci do czołgów
- Na Ukrainie stawiają Stalinowi pomnik
- Będziemy skarżyć Unię do Strasburga
- Tyle ofiar kosztowała agresja ZSRR
- "17 września to plama na honorze Rosji"
- Bez kary za Stalina "krwiożerczego ludojada"
- Sąd: Stalin winny ludobójstwa
- Stalina można nazywać krwiożerczym ludojadem
- Putin ostro krytykuje Stalina
- Juszczenko: Za komunizm przed trybunał
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jewgienij Dżugaszwili domagał się od pozwanych - czyli niezależnej "Nowej Gaziety", stowarzyszenia "Memoriał" i byłego prokuratora wojskowego Anatolija Jabłokowa - przeprosin i odwołania ocen, które - według niego - krzywdzą Stalina. Żądał też 10 milionów rubli (322 tysięcy dolarów) jako zadośćuczynienia za krzywdy moralne.
Sprzeciw 73-letniego Dżugaszwilego wywołał artykuł "Beria wyznaczony na winnego", zamieszczony w kwietniu przez "Nową Gazietę" i dotyczący mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku. Tekst ukazał się w cyklu "Sąd nad Stalinem", opublikowanym w "Prawdzie Gułagu" - dodatku do "Nowej Gaziety", redagowanym we współpracy z Memoriałem, organizacją pozarządową dokumentującą stalinowskie zbrodnie.
Autorem publikacji jest Jabłokow, który w latach 1990-94 kierował śledztwem katyńskim. To on w aktach dochodzenia określił mord w Katyniu jako zbrodnię przeciwko pokojowi, zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości, a za winnych uznał Stalina i jego towarzyszy z Politbiura oraz NKWD.
Według Dżugaszwilego, obraźliwe dla jego dziadka jest stwierdzenie, że był on "krwiożerczym ludojadem". Nie zgadza się on też z oceną, że Stalin i jego czekiści "są złączeni wielką krwią, ciężkimi zbrodniami, przede wszystkim wobec własnego narodu". Dżugaszwili protestuje ponadto przeciwko konstatacji, że "Stalin i członkowie Politbiura WKP(b), którzy podjęli obowiązkową do wykonania decyzję o rozstrzelaniu Polaków, uniknęli moralnej odpowiedzialności za tę ciężką zbrodnię".
13 października Sąd Rejonowy w Moskwie w całości oddalił powództwo wnuka tyrana. Moskiewski Sąd Miejski utrzymał to orzeczenie w mocy.
Wnuk Stalina nie będzie się odwoływał od tego werdyktu do Sądu Najwyższego Rosji, natomiast zaskarży go w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu - powiedział Leonid Żura, pełnomocnik Dżugaszwilego.
To nie koniec także batalii przed rosyjskimi sądami. Wnuk Stalina wytoczył "Nowej Gaziecie" kolejny proces w obronie czci dziadka - tym razem nie spodobała mu się jej relacja z październikowego postępowania przed Sądem Miejskim w Moskwie.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!