Złamał premierowi nos. Teraz przeprasza
W niedzielę złamał włoskiemu premierowi Silvio Berlusconiemu nos i dwa zęby, dziś wysłał do niego list z przeprosinami. 42-letni Massimo Tartaglia, leczący się od 10 lat psychiatrycznie, wyraził żal z powodu aktu, który nazwał "nikczemnym" i "nierozważnym".
- Berlusconi u dentysty. 4 godziny na fotelu
- Berlusconi zostaje w szpitalu
- Papież współczuje pobitemu premierowi
- Ranny Berlusconi: Przebaczam napastnikowi
- Zaatakował Berlusconiego. Jest bohaterem
- Lekarze złożyli nos Berlusconiego
- Berlusconi cierpi z powodu bólu
- Berlusconi wróci do pracy, gdy się zagoi
- Jajka, buty, kamienie. Cel: politycy
- Berlusconi opuścił szpital
- Buzek potępił atak na Berlusconiego
- "Cios z Mediolanu"
- Atak na Berlusconiego. Mocno oberwał
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tartaglia, który przebywa obecnie w areszcie, przekazał list za pośrednictwem swoich obrońców. Napastnik oświadczył ponadto, że "nie utożsamia się" z tym, co zrobił - podała włoska agencja Ansa. Zapewnił także, że działał sam i nie należy do żadnej partii politycznej ani ruchu.
Nieznana jest jeszcze reakcja szefa rządu na list z przeprosinami. Od niedzielnego wieczoru przebywa on w szpitalu, gdzie dochodzi do siebie po ciosie zadanym w twarz ciężką miniaturką katedry mediolańskiej. Ma pękniętą kość nosową, dwa złamane zęby, zranioną wargę.
Berlusconi przyjmuje środki przeciwbólowe i antybiotyki. Powinien wyjść ze szpitala w środę z zaleceniem, aby na co najmniej dwa tygodnie zrezygnował z "wymagającej wysiłku działalności publicznej" - ogłosił osobisty lekarz szefa rządu Alberto Zangrillo.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!