Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Kto odważy się latać tym olbrzymem?

2009-12-15 | Ostatnia aktualizacja: 21:02 | Komentarze: 0 | skomentuj

Boeing 787, czyli Dreamliner "Liniowiec marzeń" jest tak wielki i tak energooszczędny, że zachwycają się nim wszystkie media na świecie. Lot próbny giganta - który na pokład wielkości 20-piętrowego wieżowca zabiera kilkaset osób - był najbardziej wyczekiwanym w branży wydarzeniem. Maszyna właśnie zdała egzamin.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Najnowszy samolot firmy Boeing model 787 Dreamliner rozpoczął we wtorek lot próbny. Po trzech godzinach szczęśliwie wylądował. Miał być w powietrzu godzinę dłużej, ale lot skrócono ze względu na ulewny deszcz.

Dreamliner jest największym samolotem pasażerskim zbudowanym w większości z materiałów kompozytowych. W swój pierwszy czterogodzinny lot wystartował z lotniska w pobliżu fabryki Boeinga w Everett niedaleko Seattle.

787 jest pierwszym nowym modelem Boeinga od wprowadzonego ponad 10 lat temu modelu 777. Dreamliner, do którego budowy wykorzystywane są włókna węglowe, ma być szczególnie energooszczędny.

Próbny lot Dreamlinera opóźnił się o ponad dwa i pół roku, ponieważ modyfikacji wymagała m.in. boczna część kadłuba, którą trzeba było wzmocnić.

Model 787 jest bardzo ważny dla amerykańskiej firmy w jej rywalizacji z francuskim Airbusem. Boeing ma nadzieję, że będzie w stanie zrealizować pierwsze kontrakty na dostawę nowego modelu w ostatnim kwartale 2010 roku. Firma planuje, że w 2013 r. będzie produkowała 10 sztuk tego samolotu miesięcznie.

Jedną z linii lotniczych, która złożyła już zamówienie na nowe boeingi jest polski Lot, który zakupi 8 maszyn tego typu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«