Berlusconi opuścił szpital
Premier Włoch Silvio Berlusconi opuścił dziś rano szpital w Mediolanie. Przebywał w nim od niedzieli, gdy otrzymał ciężki cios w twarz od szaleńca. Szef rządu spędzi najbliższych 10-15 dni w swej prywatnej rezydencji w Arcore pod Mediolanem.
- Berlusconi wyzdrowiał i wraca do pracy
- Berlusconi u dentysty. 4 godziny na fotelu
- Jajka, buty, kamienie. Cel: politycy
- Berlusconi wróci do pracy, gdy się zagoi
- Berlusconi zostaje w szpitalu
- Berlusconi: Miłość zwycięża nienawiść
- Złamał premierowi nos. Teraz przeprasza
- Berlusconi cierpi z powodu bólu
- Ranny Berlusconi: Przebaczam napastnikowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wyjeżdżając samochodem z terenu kliniki Berlusconi pozdrowił dziennikarzy ręką. Na twarzy miał duży opatrunek, przykrywający nos, górną wargę i lewy policzek. W rezultacie uderzenia ciężkim przedmiotem doznał między innymi pęknięcia kości nosowej.
Lekarze zalecili Berlusconiemu rekonwalescencję, odpoczynek i unikanie udziału w męczących publicznych spotkaniach.
Rano osobisty lekarz premiera Alberto Zangrillo poinformował, że czuje się on lepiej i że minęły już bóle, na jakie uskarżał się dzień wcześniej. To właśnie z powodu nasilonych dolegliwości, obrzęku twarzy i konieczności odżywiania przez kroplówkę Berlusconi musiał pozostać w klinice o dzień dłużej niż wcześniej planowano.
Szwajcarski dziennik "Le Matin" podał w czwartek, że w najbliższych dniach włoski premier spodziewany jest w prywatnej klinice "Ars Medica" w kantonie Ticino po to, by "usunąć z twarzy wszystkie ślady agresji". Oznacza to, że prawdopodobnie podda się tam operacji plastycznej. W tej samej szwajcarskiej klinice Berlusconi poddał się zabiegowi chirurgii estetycznej w 2003 roku.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!