Banki pytają złodziei, jak się zabezpieczać
Austriackie banki postanowiły uczyć się na błędach i do poprawienia swoich zabezpieczeń wykorzystały włamywaczy. W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Erste Bank instytucje finansowe zapytały 41 schwytanych przez policję przestępców, jak planowali napady.
- "Złodziej-pająk" złapany na siódmym piętrze
- Wpadł złodziej laptopa poselskiej asystentki
- Wpłać pensję do banku, będą niższe opłaty
- Sprawdź, co złodziej wyniesie ci z domu
- Niemcy wzięły się za hakerów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tylko 14 proc. ankietowanych było "profesjonalnymi włamywaczami". Większość, 55 proc., to drobni przestępcy. Natomiast 31 proc. pytanych określono jako "całkowitych amatorów".
Na skok decydowali się zazwyczaj spontanicznie: prawie połowa ze sprawców napadów przyznała, że do przestępstwa zainspirowały ich media. Znaleźli w nich również informacje dotyczące przebiegu takich zdarzeń.
"Jak mogę szybko zdobyć pieniądze? Bez wysiłku, bez myślenia? Tylko przez napad na bank" - cytowano w badaniu jednego z przestępców.
Przeciętny rabuś, jak wynika z ankiety, nie wiedział, że większość oddziałów banków trzyma u siebie bardzo niewiele gotówki. Na cele wybierali takie placówki, w których okienka kasowe znajdowały się blisko wyjścia i nie były oddzielone od reszty pomieszczenia na przykład przez szklane ścianki działowe.
W wyniku badania duże austriackie banki zamierzają teraz przeorganizować swoje placówki, zainstalować w nich lepsze systemy monitorujące i wraz z policją przeszkolić swoich pracowników. Zamierzają również zwiększyć liczbę strażników i personelu na recepcjach.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!