Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Golfista większy od golfa

2009-12-18 | Ostatnia aktualizacja: 21:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

A miało być tak pięknie. W bożonarodzeniowym wywiadzie dla telewizji Tiger Woods miał powiedzieć, że to rodzina, a nie golf jest dla niego wszystkim. Słowa te zabrzmiały jak chichot diabła, rozmowę wyemitowano 10 dni wcześniej, w samym środku globalnej sagi o trzynastu kochankach z Tigerem w roli głównej.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nowe odcinki tasiemca wciąż trzymają w napięciu publiczność na całym świecie: Woods zawiesza karierę, świński SMS od kolejnej kelnerki, kolejny sponsor odchodzi, żona już nie nosi obrączki, lekarz golfisty powiązany z dopingiem. "Sezon na tygrysy, media polują stadami" - napisała jedna z brytyjskich gazet.

Nie chował się w getcie

W Polsce trudno zrozumieć, czym emocjonują się media za oceanem. Tiger to dla nas tylko jeszcze jeden grubo przepłacany czarny sportowiec, który okazał się nie taki znów idealny, jak chcieli go pokazać spece od wizerunku. Aby nie szukać daleko (bo też w Ameryce) i obracać się wśród postaci podobnego formatu - najsłynniejszy koszykarz świata Michael Jordan też zdradzał żonę.

Takie rozumowanie to błąd. I to podwójny. Po pierwsze, Tiger nie jest czarny. Już wiele lat temu zwierzył się Oprah Winfrey, że denerwuje się, gdy ludzie biorą go za zwykłego Afroamerykanina. Na określenie swojej rasy wymyślił słowo Cablinasian - skrótowiec od angielskich nazw rasy białej, czarnej, czerwonej i żółtej. Jego ojciec Earl był w połowie czarny, miał też korzenie chińskie i indiańskie. Matka Kutilda pochodzi z Tajlandii, w jej żyłach płynie krew chińska i holenderska. "Taka mieszanka etniczna od razu nasuwa skojarzenie z Barackiem Obamą, a Woods był wielki, na długo zanim pojawiła się myśl, że ktoś taki mógłby zostać amerykańskim prezydentem" - mówi DGP Wojciech Fibak.

Kolejne podobieństwa widzi Andrzej Person, wielki entuzjasta golfa, obecnie senator PO: "Obaj mają równie mało wspólnego z czarną społecznością. To ludzie wywodzący się z dość bogatego mieszczaństwa, daleko im do wielodzietnej rodziny bezrobotnych, żyjących w getcie w Detroit. Tiger w przeciwieństwie do Arnolda Palmera czy Jacka Nicklausa nigdy nie nosił za nikim kijów, nie musiał dorabiać jako caddie. Wystartował z zupełnie innego poziomu".

I na zupełnie inny poziom dotarł. Tiger nie był jeszcze jednym sportowcem zarabiającym abstrakcyjne sumy - jemu płacono najwięcej. Tylko w zeszłym roku jego dochody obliczono na 110 milionów dolarów. Zajmujący ex aequo drugie miejsce Kobe Bryant, Michael Jordan i Kimi Raikkonen musieli się zadowolić sumą 45 milionów każdy. To Woods zostanie pierwszym w świecie sportu miliarderem - według miesięcznika Forbes miał osiągnąć ten cel już w 2011 roku.

czytaj dalej

Marta Mikiel
Źródło: dziennik.pl
123456następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«