Jest "historyczne porozumienie" ws. klimatu!
Choć zanosiło się, że światowi przywódcy wyjadą z Danii z niczym, jest "historyczne porozumienie" na szczycie klimatycznym w Kopenhadze. Państwa rozwijające mają dostawać 100 mld dolarów rocznie na walkę ze zmianami klimatycznymi - ogłosił Nicolas Sarkozy. Ale Barack Obama zaraz dodał, że porozumienie jest, ale nie ma mocy prawnej.
- Merkel: Wieści z Kopenhagi nie są dobre
- "Szczyt w Kopenhadze to wielka klapa"
- Nie dogadali się w sprawie CO2
- Warszawa brudniejsza od Wilna
- "Nie możemy ocalić Ziemi"
- "Zaufajmy opinii publicznej w kwestii klimatu"
- Szczyt klimatyczny brudzi na potęgę
- Policja zatrzymała 700 eko-zadymiarzy
- Eskimosi żądają pieniędzy na zamrażarki
- W Kopenhadze zatrzymano 230 osób
- USA będą walczyć z ociepleniem klimatu
- Chavez uderza w "bogate kraje"
- Ekolodzy wdarli się na unijny szczyt
- Ekologiczne mydlenie oczu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na szczycie klimatycznym w Kopenhadze doszło do porozumienia, które dotyczy całej społeczności międzynarodowej - powiedział w piątek wieczorem francuski prezydent Nicolas Sarkozy.
Wcześniej informowano, że doszło tylko do ugody pomiędzy USA oraz największymi krajami rozwijającymi się: Chinami, Indiami, RPA i Brazylią. Miało ono dotyczyć głównie weryfikacji działań podejmowanych przez Chiny i Indie w celu ochrony klimatu.
W myśl porozumienia, o którym poinformował Sarkozy, wszystkie kraje do końca stycznia 2010 r. przedstawią na piśmie swoje plany ograniczenia emisji dwutlenku węgla.
Wszystkie państwa zgodziły się także na przyznanie krajom rozwijającym się środków pomocowych na walkę ze zmianami klimatycznymi w wysokości 100 mld dolarów rocznie do 2020 r. - wynika z oświadczenia francuskiego prezydenta.
Prezydent USA Barack Obama oznajmił jednak, że porozumienie nie będzie prawnie wiążące. Wypracowanie prawnie wiążącego traktatu będzie wymagało więcej pracy, a przede wszystkim zaufania między państwami uprzemysłowionymi i rozwijającymi się - powiedział.
Jednocześnie zapewnił, że zawarte w piątek ugoda przez lata będzie służyła jako fundament dla międzynarodowych działań zmierzających do zahamowania zmian klimatycznych.
Na szczycie klimatycznym doszło do "znaczącego i bezprecedensowego przełomu" - oświadczył amerykański prezydent, który zamierza opuścić Kopenhagę przed głosowaniem nad końcowym tekstem porozumienia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!