Ranny Berlusconi: Przebaczam napastnikowi
Włoskiego premiera, dochodzącego do siebie po ataku szaleńca, ogarnął chyba już bożonarodzeniowy nastrój. Składając życzenia świąteczne swoim partyjnym kolegom Silvio Berlusconi zapewnił, że przebaczył sprawcy napaści, który 13 grudnia uderzył go w twarz ciężką miniaturą katedry.
- Berlusconi wyzdrowiał i wraca do pracy
- Berlusconi u dentysty. 4 godziny na fotelu
- Jajka, buty, kamienie. Cel: politycy
- Berlusconi wróci do pracy, gdy się zagoi
- Berlusconi: Miłość zwycięża nienawiść
- Złamał premierowi nos. Teraz przeprasza
- Buzek potępił atak na Berlusconiego
- Papież współczuje pobitemu premierowi
- Zaatakował Berlusconiego. Jest bohaterem
- Lekarze złożyli nos Berlusconiego
- Berlusconi opuścił szpital
- Berlusconi cierpi z powodu bólu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawca napaści, 42-letni niezrównoważony Massimo Tartaglia siedzi w areszcie w Mediolanie.
Uczestnicy telekonferencji z udziałem przebywającego w swoim domu premiera - głównie członkowie jego partii Lud Wolności - usłyszeli od szefa rządu: "Po ludzku mu przebaczyłem". "Wiecie, że nie potrafię nosić w sobie urazy" - dodał Berlusconi.
Jednocześnie szef rządu podkreślił, że gest Tartaglii nie może być lekceważony. To, co się stało, nie może stanowić sygnału, iż można bezkarnie atakować premiera, reprezentującego instytucję państwa - argumentował. W przeciwnym razie, ostrzegł, istnieje ryzyko, że rozpocznie się "strzelanie do celu".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!