Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zobacz, jak psychicznie chora przewraca papieża

2009-12-24 | Ostatnia aktualizacja: 21:07 | Komentarze: 0 | skomentuj
Zobacz, jak kobieta przewróciła papieża

Zobacz, jak kobieta przewróciła papieża / Inne

Wszystko wyglądało bardzo groźnie. Tuż przed rozpoczęciem pasterki w bazylice św. Piotra w Watykanie z tłumu wybiegła kobieta. Przeskoczyła barierki, rzuciła się w stronę papieża i przewróciła go. Poszkodowany został także inny duchowny. Napastniczką okazała się niezrównoważona psychicznie 25-letnia kobieta.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Benedyktowi XVI od razu pomogli wstać ceremoniarze.

Stacje telewizyjne transmitujące pasterkę nie pokazały tej sceny. Widać było jedynie, że w kierunku Benedykta XVI zaczęło nagle biec kilkunastu ochroniarzy, między innymi z watykańskiej żandarmerii. Po chwili rozległy się brawa. Było to w momencie, gdy papież wstał.

Upadek papieża widać jednak na tym amatorskim nagraniu wideo.

p

W chaosie i zamieszaniu upadł także kardynał Roger Etchegaray, który został przewieziony do szpitala. Ma złamaną kość udową i przejdzie operację. Bazylikę opuścił również poruszający się na wózku inwalidzkim kardynał Andrzej Maria Deskur.

Kobieta, która przewróciła papieża to niezrównoważona 25-letnia Susanna Maiolo narodowości włosko-szwajcarskiej. Po zatrzymaniu przez watykańskich żandarmów została przewieziona do szpitala. Z powodu zaburzeń psychicznych została poddana obowiązkowej hospitalizacji.

Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi poinformował, że kobieta nie była uzbrojona. Przed rokiem, także podczas pasterki, dokonała ona podobnego gestu, ale wówczas w trakcie przedzierania się do Benedykta XVI została w porę zatrzymana.

Ks. Lombardi zapytany o ewentualne sankcje karne wobec sprawczyni, odparł: "Sprawiedliwość Stolicy Apostolskiej jest generalnie pobłażliwa".

Zaraz po incydencie Benedykt XVI o własnych siłach podszedł do ołtarza i zainaugurował mszę. Widać jednak było, że jest wyraźnie oszołomiony i przygnębiony tym, co się stało.

W homilii podczas mszy Benedykt XVI nie nawiązał do incydentu. Mówił o współczesnym świecie, który jest "więźniem egoizmu".

"Konflikt na świecie, niemożność wzajemnego pogodzenia się wynikają z tego, że jesteśmy zamknięci w naszych własnych interesach i w osobistych opiniach, w naszym własnym małym osobistym świecie" - powiedział.

"Egoizm, zarówno grupowy, jak i indywidualny, czyni z nas więźniów naszych interesów i pragnień, które sprzeczne są z prawdą i dzielą nas między sobą" - dodał.

Papież mówił o tym, że trzeba "zbudzić się", to znaczy "wyjść z tego szczególnego świata własnego ja i wstąpić we wspólną rzeczywistość, w prawdę, która jako jedyna wszystkich jednoczy". "Tym samym zbudzić się oznacza rozwinąć wrażliwość na Boga; na ciche sygnały, którymi chce nas prowadzić; na rozliczne przejawy Jego obecności" - podkreślił Benedykt XVI.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«