Europa ogłasza alarm po zamachu w USA
Więcej policjantów, wzmożone kontrole - europejskie lotniska zaostrzają środki bezpieczeństwa po próbie zamachu na samolot lecący do USA. "W walce z terroryzmem czujność jest konieczna przez cały czas" - mówi unijny komisarz do spraw wewnętrznych. Tylko że ta czujność wczoraj zawiodła.
- Dożywocie za plany powtórki z 11 września
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
- Biała furgonetka przeraziła Nowy Jork
- Zamach na pociąg. Wybuchła druga bomba
- Niedoszły zamachowiec nie dostał wizy
- Zamachowiec pojechał żegnać się z ojczyzną?
- Afganistan to przeszłość. Al-Kaida wędruje
- Ameryka ma bohatera. On uratował samolot
- Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit
- USA zrewidują listę terrorystów
- Hiszpanie bardziej czujni antyterrorystycznie
- Amerykanie znali niedoszłego zamachowca
- Zamach w samolocie to jednak Al-Kaida?
- Nigeria też zbada sprawę zamachu
- Amerykanie pomagają terrorystom w atakach
- Lecisz samolotem? Zmuszą cię do rentgena
- Nieudany zamach wojskowych na wojskowych
- Tak wyglądał 11 września osiem lat temu
- Zobacz 23-letniego zamachowca z Nigerii
- Obama: Walczyć z terrorystami. Stanowczo!
- Znajomi wyjaśniają postępowanie terrorysty
- Wszyscy pasażerowie mieli spłonąć
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na całym świecie w przypadku lotów do Stanów Zjednoczonych bezterminowo obowiązują dodatkowe środki bezpieczeństwa" - ogłosiły holenderskie służby antyterrorystyczne, informując, że zaostrzenia kontroli zażądały od wszystkich towarzystw lotniczych Stany Zjednoczone. To rezultat próby zamachu terrorystycznego na pokładzie Airbusa A330 lecącego z Amsterdamu do Detroit.
Wczoraj 23-letni Nigeryjczyk, mający powiązania z Al-Kaidą, usiłował zdetonować ładunek wybuchowy na pokładzie samolotu w czasie podchodzenia do lądowania. Eksplodował zapalnik lub część ładunku przymocowanego do nogi mężczyzny. Poparzonego terrorystę obezwładniono przez pasażerów i załogę. Na pokładzie znajdowało się 278 pasażerów i 11 członków załogi.
Nie wiadomo, jak mężczyzna przedostał się z bombą przez zabezpieczenia i wniósł ją na pokład. Sprawę bada Federalne Biuro Śledcze (FBI). Prezydent USA od razu polecił zaostrzenie kontroli na amerykańskich lotnisakch. Także europejscy pasażerowie są bardziej szczegółowo przeszukiwani, a bagaż podręczny podlega dodatkowej kontroli. Według władz lotniska Amsterdam-Schiphol nie powinno to jednak zakłócić ruchu lotniczego.
Zaostrzenie kontroli ogłosiły też porty lotnicze w Rzymie, Paryżu i Brukseli. Rozporządzenie w tej sprawie wydały także brytyjskie władze - poinformował operator brytyjskich lotnisk BAA. W komunikacie napisano, że pasażerowie podróżujący do USA powinni zgłosić się do odpraw wcześniej, żeby umożliwić przeprowadzenie dodatkowych kontroli przed wejściem na pokład. Władze apelują także o ograniczenie ilości bagażu podręcznego.
Unijny komisarz do spraw wewnętrznych i sprawiedliwości Jacques Barrot zapewnił, że KE jest w kontakcie ze wszystkimi odpowiednimi władzami w celu zagwarantowania, że wszelkie procedury bezpieczeństwa są w Europie stosowane. "Ten incydent po raz kolejny pokazuje, że w walce z terroryzmem czujność jest konieczna przez cały czas" - oświadczył.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!