Zobacz 23-letniego zamachowca z Nigerii
Nigeryjczyk, który próbował odpalić bombę na pokładzie samolotu w USA, studiował w Londynie. Choć jest ciężko poparzony, FBI zdecydowało się go przesłuchać. Mężczyzna, który jest synem poważnego nigeryjskiego bankiera, bardzo chętnie opowiadał o swych zamiarach i kontaktach.
- Starcia sił rządowych z Al-Kaidą w Jemenie
- Znajomi wyjaśniają postępowanie terrorysty
- Amerykanie znali niedoszłego zamachowca
- USA zrewidują listę terrorystów
- Zaostrzone kontrole na polskich lotniskach
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
- Europa ogłasza alarm po zamachu w USA
- Nigeria też zbada sprawę zamachu
- Zamach w samolocie to jednak Al-Kaida?
- Niedoszły zamachowiec nie dostał wizy
- Zamachowiec pojechał żegnać się z ojczyzną?
- Afganistan to przeszłość. Al-Kaida wędruje
- Ameryka ma bohatera. On uratował samolot
- Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit
- Wszyscy pasażerowie mieli spłonąć
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nigeryjczyk "mówi dużo" - powiedział CNN wysoki amerykański urzędnik. 23-letni Umar Farouk Abdulmutallab wyznał, że jest związany z jemeńskim oddziałem Al-kaidy, od której miał dostać bombę i instrukcję jej użycia.
Stacja publikuje pierwsze zdjęcie zamachowca. Widać na nim czarnoskórego szczupłego mężczyznę obezwładnionego przez załogę. Nie da się jednak dostrzec rysów jego twarzy.
p
Zamachowiec próbował odpalić ładunek w piątek na pokładzie samolotu lecącego z Amsterdamu do Detroit, tuż przed lądowaniem. Jednak mimo uruchomienia zapalnika, bomba nie wybuchła. Nigeryjczyk został jednak ranny, ma oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Mężczyzna jeszcze na pokładzie samolotu został obezwładniony przez załogę i część pasażerów.
Abdulmutallab miał przylecieć do Amsterdamu z nigeryjskiego Lagos. Nikt go po drodze nie zatrzymał, choć według Stanów Zjednoczonych jego nazwisko figuruje na liście ludzi związanych z terrorystami lub organizacjami terrorystycznymi albo o takie powiązania podejrzewanych.
23-latek jest synem znanego bankiera, który niedawno odszedł ze stanowiska szefa First Bank PLC w Nigerii. Jego ojciec, w związku z zatrzymaniem syna, sam skontaktował się z władzami - podaje CNN. Ostatnią informację od Umara jego rodzina dostała dwa miesiące temu. Był to SMS. 23-latek mówił wcześniej bliskim, że był w Jemenie.
Mimo wyznania samego zamachowca, policja i FBI będą sprawdzać, czy mężczyzna rzeczywiście ma związki z Al-Kaidą. Na pierwszy rzut oka bowiem, próba odpalenia bomby wyglądała na samodzielną akcję szaleńca.
Tymczasem brytyjska policja weszła do budynku, w którym Nigeryjczyk miał mieszkać. Okazuje się, że student inżynierii mechanicznej żył w drogim apartamencie. Zamachowiec uczył się na London Universtity College (UCL) od września 2005 do czerwca 2008 roku.
W brytyjskie dochodzenie zaangażowane są także służby specjalne, badające m.in. kontakty Nigeryjczyka w Wielkiej Brytanii. Jednym z priorytetów dochodzenia jest ustalenie, czy mężczyzna był znany brytyjskiej policji i czy działał w porozumieniu z kimś innym, czy w pojedynkę.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!